Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), w kwietniu sprzedano 28737 samochodów osobowych. To więcej niż przed rokiem o 2,4 proc., ale mniej niż w marcu o 7,6 proc. Czteromiesięczna sprzedaż była o 1,6 proc. wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Niestety, dane nie w pełni informują o rzeczywistych zakupach samochodów na polskim rynku.
- Utrzymujący się niewielki wzrost sprzedaży to w dużym stopniu efekt zakupów dokonywanych przez Niemców i Słowaków. Dla nich polska oferta, pomimo obserwowanych w ostatnim czasie podwyżek, za sprawą słabego złotego wciąż pozostaje atrakcyjna. Utrzymujący się trend wzrostu sprzedaży daje szanse na przeżycie kryzysu, jednak spadek liczby rejestrowanych w kraju aut stwarza realne zagrożenie na przyszłość – twierdzi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samaru,
Jak podkreśla, na składach zaczyna brakować samochodów. A to może spowodować, że reeksport zacznie się zmniejszać, „ciągnąc” w dół wyniki kolejnych miesięcy. Obecna – bardzo ostrożna prognoza Samaru na koniec roku – zakłada sprzedaż 290-300 tys. nowych aut osobowych.
Kto sprzedał najwięcej aut? Kto zanotował najwyższą dynamikę? Kto zaczyna tracić dystans do liderów? Jak się sprzedają w trudnych czasach Maybachy? Więcej w dzisiejszym „PB”
Kierowanie firmą w czasie kryzysu nie musi być trudne. Przeczytaj rady ekspertów. Zobacz, jak w trudnych chwilach radzą sobie inni. Szukaj rad, inspiracji i prostych rozwiązań w „Pulsie Biznesu" i na stronie kryzysk.pb.pl