Sprzedaż autobusów spadła o 40 proc.

Agnieszka Berger
27-03-2001, 00:00

Kres-Gaz złamie monopol PGNiG

Zamojska Korporacja Energetyczna, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Polska Korporacja Energetyczna i przedstawiciele samorządów z powiatu hrubieszowskiego mają dziś podpisać list intencyjny w sprawie utworzenia spółki Kres- -Gaz. Początkowo nowy podmiot zajmie się dystrybucją gazu, w przyszłości — także innych mediów, oraz energetyką.

Struktura kapitałowa spółki o roboczej nazwie Kres-Gaz nie jest jeszcze uzgodniona. Według Jana Anysza, wiceprezesa PGNiG odpowiedzialnego za to przedsięwzięcie, będzie ją można ustalić dopiero po podpisaniu listu intencyjnego.

— Wtedy kandydaci na udziałowców szczegółowo zapoznają się z projektem. Dopiero na tym etapie będą mogli składać deklaracje dotyczące skali ich zaangażowania w przedsięwzięcie — wyjaśnia Jan Anysz.

PGNiG chciałoby, żeby kontrolę nad spółką przejęli jego partnerzy. Objęciem większościowego pakietu w Kres-Gazie najbardziej zainteresowana jest Zamojska Korporacja Energetyczna, zajmująca się dystrybucją energii elektrycznej.

Czas na mulitienergetykę

— To dla nas szansa na zdywersyfikowanie działalności. Spodziewamy się, że w przyszłości marże uzyskiwane na sprzedaży energii elektrycznej będą malały. Dlatego szukamy innych obszarów działania. Najciekawsza wydaje się nam koncepcja utworzenia przedsiębiorstwa multienergetycznego — mówi Jacek Socha, prezes ZKE.

Jego zdaniem, w przyszłości Kres-Gaz mógłby zająć się także dostarczaniem innych mediów, takich jak woda i ciepło.

— Dzięki współpracy z samorządami będziemy mieli szansę na przejęcie lub dzierżawę sieci wodociągowej — uważa Jacek Socha.

— W kolejnych etapach rozwoju spółki przewidujemy zaangażowanie się w tzw. energetykę rozproszoną. Chcielibyśmy budować na obszarze działania Kres-Gazu niewielkie źródła gazowe produkujące energię cieplną i prąd w systemie skojarzonym — dodaje Jan Anysz.

Gaz z Ukrainy

Sieć Kres-Gazu ma być zasilana gazem importowanym z Ukrainy. Uruchomienie przedsięwzięcia wymaga dobudowania 6 km (do Zosina) wysokociśnieniowego rurociągu po stronie ukraińskiej i początkowo 12 km (z Zosina do Hrubieszowa), a następnie 11 km (do Wertkowic) rury po stronie polskiej.

— Planowaliśmy, że realizacja inwestycji ruszy jeszcze w tym roku, wygląda jednak na to, że opóźni się o kilka miesięcy. Budowa gazociągu nie powinna trwać dłużej niż 4-5 miesięcy. Równolegle chcemy rozpocząć budowę sieci rozdzielczej (około 1 roku), która początkowo ma mieć długość 20 km. Realizacja pierwszego etapu inwestycji pochłonie ponad 30 mln zł — szacuje Jan Anysz.

Budowę wysokociśnieniowej rury ma sfinansować PGNiG, które będzie importerem ukraińskiego gazu. Prezes Anysz ocenia, że zapotrzebowanie na to paliwo na lokalnym rynku wyniesie początkowo około 20 mln metrów sześciennych rocznie, a docelowo — około 50 mln metrów sześciennych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Sprzedaż autobusów spadła o 40 proc.