Sprzedaż cementu spadła w tym roku o 13-14 proc.

Anna Bytniewska
13-03-2002, 00:00

Sprzedaż cementu po dwóch miesiącach 2002 r. zmniejszyła się o 13-14 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Chociaż w lutym i w pierwszej dekadzie marca pojawiły się symptomy wzrostu, to branża prognozuje, że 2002 r. zakończy się 5-8-proc. spadkiem.

Producenci cementu nie mają powodów do optymizmu. Dwa miesiące 2002 r. pokazały, że sprzedaż cementu jest o 13-14 proc. mniejsza niż przed rokiem.

W styczniu 2002 r. na rynku ulokowano zaledwie 337 tys. ton, ale i tak więcej niż w grudniu 2001 r., kiedy na rynek trafiło 315,7 tys. ton cementu. Dla porównania, w styczniu 2001 r. wielkość sprzedaży wyniosła 564 tys. ton.

— Oprócz recesji w budownictwie wpływ miała także aura, która w tym miesiącu wyjątkowo nie sprzyjała realizacji inwestycji budowlanych — mówi Andrzej Tekiel, prezes Lafarge Polska.

Luty natomiast przyniósł branży cementowej miłe zaskoczenie. Pojawił się bowiem kolejny sygnał odwrócenia tendencji spadkowej. Sprzedaż cementu w tym miesiącu wyniosła 488 tys. ton. Rok temu sięgała 384 tys. ton. Producenci cementu jednak są ostrożni w ocenie sytuacji.

— Wyniki mojej firmy w pierwszej dekadzie marca pokazują już tendencję wzrostową. Chciałbym wierzyć, że oznacza to stopniową poprawę sytuacji na rynku. Jak jest naprawdę, dowiemy się dopiero w kwietniu, kiedy znane już będą dane dotyczące sprzedaży cementu za cały kwartał — twierdzi Andrzej Balcerek, prezes Górażdże Cement.

Już teraz branża cementowa prognozuje, że 2002 r. zakończy się 5-8-proc. spadkiem sprzedaży cementu. Jeżeli tak by się stało, oznaczałoby to, że spadek sprzedaży cementu w stosunku do 2000 r. przekroczy 25 proc.

— W ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku sprzedaliśmy ilościowo o 15 proc. mniej cementu niż w podobnym okresie 2001 r. — mówi Andrzej Balcerek.

Również Lafarge Polska nie ma powodów do zadowolenia.

— Zakładaliśmy, że w ciągu dwóch miesięcy tego roku sprzedamy 165 tys. ton cementu, a ulokowaliśmy na rynku 142 tys. ton — dodaje Andrzej Tekiel.

Obie firmy mają łącznie około 55 proc. krajowego rynku cementu. Na złą kondycję branży cementowej, będącej barometrem sytuacji w budownictwie, wpływa przede wszystkim dekoniunktura na tym rynku.

Innym problemem, w obliczu którego stanęły cementownie, jest narastający lawinowo import cementu zza wschodniej granicy.

— Jedynie w ciągu dwóch miesięcy tego roku sprowadzono do kraju ponad 10 tys. ton cementu. Trudno nam rywalizować z konkurencją, która sprzedaje produkt po zaniżonych cenach, nie spełniający przewidzianych polskim prawem norm — podkreśla Andrzej Tekiel.

Dlatego producenci cementu zamierzają bronić się przed nieuczciwą konkurencją.

— Jesteśmy zdecydowani wszcząć postępowanie antydumpingowe. Obecnie w tym celu przygotowywany jest przez prawników stosowny wniosek — mówi Andrzej Balcerek.

Najwięksi gracze na rynku zapowiadają, że w obliczu recesji nie obejdzie się bez redukcji kosztów.

— Najbardziej groźne dla nas są redukcje kosztów na inwestycje. Obecnie brakuje środków nawet na modernizację. Bierzemy pod uwagę redukcje zatrudnienia — twierdzi Andrzej Tekiel.

Branża cementowa wiąże duże oczekiwania z dwoma programami rządowymi dotyczącymi budownictwa mieszkaniowego i budowy autostrad.

— Oby one ruszyły. To jedyna nadzieja dla nas i dla gospodarki — mówi Andrzej Balcerek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sprzedaż cementu spadła w tym roku o 13-14 proc.