Sprzedaż dań rośnie

Maciej Zbiejcik
22-04-2009, 07:13

Mispol i  Pamapol, producenci dań gotowych, zapowiadają zyski. Na razie operacyjne. Na satysfakcjonujący wynik netto trzeba poczekać.

Spółki mają podobne problemy, ale kurs Pamapolu zachowuje się ostatnio lepiej niż Mispolu.

Giełdowi producenci dań gotowych rozczarowali wynikami z IV kwartału. Jednak mimo wielu problemów, jakie przeżywa ta branża, rezultaty z I kwartału nie powinny być złe. Mispol i Pamapol zapewniają, że zdołały osiągnąć wyższe przychody oraz zyski operacyjne. To w dzisiejszych czasach kryzysowych deklaracja bardzo cenna.

Obie spółki w czwartym kwartale ubiegłego roku na działalności operacyjnej zanotowały straty. Teraz ma być inaczej. Prezes Pamapolu w rozmowie z "PB" zdradza, że wszystkie spółki produkcyjne z grupy zarabiają na działalności podstawowej.

Dzięki temu skonsolidowany wynik operacyjny ma być bardzo dobry. Z naszych informacji wynika, że także Mispol przedstawi zyski operacyjne (patrz obok).

Jest także druga strona medalu. Chodzi o dość wysokie koszty, jakie dają się we znaki Mispolowi i Pamapolowi. Spółkom najbardziej przeszkadzają wysokie ceny wieprzowiny, która jest jednym z głównych surowców używanych w produkcji. Wszystko za sprawą sporego niedoboru podaży wieprzowiny, czyli tak zwanego świńskiego dołka. Niedobór w ofercie mięsa wieprzowego można byłoby zrównoważyć importem, ale tu na przeszkodzie stoi wysoki kurs  euro. Z tego też powodu obie spółki ponoszą wysokie koszty opakowań, za które płacą właśnie w euro.

W pierwszym kwartale dodatkowo na ostateczny wynik Pamapolu wpływ będą miały wyceny opcji walutowych oraz posiadanych udziałów w Wieltonie oraz  PKM Duda. Papierowe wyceny będą skutkowały tym, że spółka działająca w branży przetwórstwa mięsno-warzywnego wykaże stratę netto. Jednak zarząd Pamapolu przed swoją grupą widzi dobre perspektywy i chce już w drugim kwartale osiągnąć zysk netto. Cały 2009 r. ma być też dużo lepszy niż 2008, kiedy spółka zanotowała blisko 31,7 mln zł straty netto.

Na poprawę liczy też Mispol. Spółka liczy na to, że w kolejnych miesiącach unormuje się sytuacja na rynku wieprzowiny. To pozwoliłoby wypracowywać jej wyższą rentowność. Pomóc mogłoby również zapowiadane przez wielu analityków umocnienie złotego.

Spółki mają podobne problemy, ale kurs Pamapolu zachowuje się ostatnio wyraźnie lepiej niż Mispolu. Być może dlatego, że wcześniej jego akcje bardziej poddały się bessie. W ostatnim miesiącu akcje Pamapolu podrożały o blisko 80 proc., a Mispolu o niecałe 8 proc. Jednak zdaniem prezesów obu spółek, są one warte znacznie więcej. Oby potwierdzały to wynikami z najbliższych kwartałów.

Więcej w środowym "Pulsie Biznesu".

Kierowanie firmą w czasie kryzysu nie musi być trudne. Przeczytaj rady ekspertów. Zobacz, jak w trudnych chwilach radzą sobie inni. Szukaj rad, inspiracji i prostych rozwiązań w „Pulsie Biznesu" i na stronie kryzysk.pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sprzedaż dań rośnie