28 kwietnia weszła w życie nowelizacja ustawy o charakterystyce energetycznej budynków i prawa budowlanego. Nowe przepisy obligują właścicieli domów i mieszkań do przekazywania nabywcom i najemcom paszportu energetycznego dla nieruchomości. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają jednak uwagę, że nawet jeśli właściciel nie dostarczy takiego dokumentu, rejent nie będzie mógł odmówić sporządzenia aktu notarialnego przeniesienia własności lokalu.
— W takim przypadku notariusz pouczy stronę obowiązaną do jego przekazania o grożącej karze grzywny za niewykonanie tego obowiązku — tłumaczy Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Maksymalna wysokość mandatu wynosi 5 tys. zł.
Analitycy Otodomu podkreślają, że karą mogą zostać objęte także osoby i firmy uprawnione do opracowywania świadectw energetycznych, które przy wystawianiu takich dokumentów posłużą się fałszywymi danymi lub oświadczeniami.

Wysokość grzywny będzie ustalał sąd na wniosek policji lub prokuratora.
— Należy jednak zadać pytanie, na ile realna jest sytuacja powszechnego penetrowania przez policję i prokuraturę osiedli w poszukiwaniu mieszkań wynajmowanych bez świadectwa charakterystyki energetycznej. Albo na ile realne są sytuacje, w których wymienione organy wizytują kolejne kancelarie notarialne w celu weryfikacji aktów notarialnych pod kątem ich zgodności z przepisami — zastanawia się Jarosław Jędrzyński.
Jeśli chodzi o koszt zielonego świadectwa, to zależy on m.in. od wielkości budynku, jego struktury, rodzaju zastosowanych instalacji wewnętrznych, a także lokalizacji.
Według Otodomu za sporządzenie świadectwa trzeba obecnie zapłacić najwięcej w Warszawie — dla mieszkania od około 500 zł, domu jednorodzinnego od około 600 zł, a domu wielorodzinnego od 1,5 tys. zł. W pozostałych dużych miastach jest to koszt rzędu 700-800 zł, a w mniejszych miastach i miejscowościach 400-500 zł.
Analitycy Otodomu zwracają jednak uwagę, że ceny mogą szybko pójść w górę wraz ze wzrostem popytu, który napędzą nowe przepisy. Zapewniają jednocześnie, że na razie nie planują zmian w prezentowaniu ofert najmu i sprzedaży w serwisie w związku z nowym obowiązkiem.
— Niemniej zachęcamy naszych klientów, aby w treściach ogłoszeń udostępniali informacje dotyczące świadectw energetycznych wykonanych dla oferowanych przez nich nieruchomości mieszkalnych. Staramy się również budować świadomość naszych użytkowników i klientów związaną z efektywnością energetyczną oraz wymogami prawnymi — mówi Agata Polińska, ekspertka Otodomu.
