Sprzedaż TPSA kredytem zaufania dla Polski-analitycy

opublikowano: 2003-11-05 16:25

Sprzedaż TPSA kredytem zaufania dla Polski-analitycy Olga Markiewicz, Nathaniel Espino WARSZAWA (Reuters) - Zakończona sukcesem sprzedaż przez skarb państwa 7,5 procent
akcji Telekomunikacji Polskiej SA jest dobrym prognostykiem dla warszawskiej giełdy
uważają analitycy. Ich zdaniem, fakt że z rynku zniknął "nawis podażowy" w postaci akcji TPSA pomoże
notowaniom innych spółek, bowiem gracze nie będą już zbierali pieniędzy na tę ofertę.
Skorzysta też sama TPSA, której kurs będzie zależał od wyników, a nie kwestii
politycznych. Analitycy podkreślają jednak, że zwyżki kursu należy się spodziewać w perspektywie
kilku miesięcy. Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało zagranicznym i krajowym inwestorom 105.415.140
akcji Telekomunikacji Polskiej, które stanowią około 7,5 procent jej kapitału, po 13,5
złotego za sztukę. Sprzedaż zostanie sfinalizowana w środowych transakcjach pakietowych. Dzięki temu do kasy resortu trafi 1,42 miliarda złotych, czyli prawie jedna trzecia
zaplanowanych na ten rok przychodów z prywatyzacji. "Nie tylko po części zniknęła presja związana z sytuacją budżetową, ale to również
pokazuje, że inwestorzy nie rezygnują z inwestycji w Polsce" - powiedział Roger Monson,
strateg z CAIB w Londynie. We wtorek Credit Suisse First Boston (CSFB), który doradzał resortowi przy sprzedaży
TPSA w przyspieszonym trybie budował księgę popytu w Polsce i za granicą. Analitycy uważają, że większość, około 70 procent, oferty TPSA kupili inwestorzy
zagraniczni, zachęceni przede wszystkim atrakcyjną ceną akcji spółki na tle innych firm
telekomunikacyjnych regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Dyskonto w ofercie w porównaniu z ceną rynkową było powszechnie oczekiwane i akcje
TPSA wprawdzie spadły we wtorek do miesięcznego minimum, ale pod koniec środowej sesji
wzrosły o 0,4 procent do 13,95 złotego. TERAZ WYNIKI Część obserwatorów rynku nie jest aż tak optymistyczna, ich zdaniem sprzedaż TPSA nie
wywoła hossy na warszawskiej giełdzie, ale na pewno poprawi nastroje. "Bardzo dobrze, że już mamy to za sobą. To nie będzie jakiś bardzo mocny impuls, nie
ma co liczyć, że to popchnie giełdę w górę. Inwestorzy byli specjalnie niedoważeni w
TPSA, była redukcja co świadczy, że popyt był większy" - powiedział Ewa Radkowska,
zarządzająca aktywami w ING. Analitycy wymieniali nadpodaż jako jedno z głównych zagrożeń dla kursu operatora.
Sytuacji nie poprawiał rząd, który wysyłał w sprawie sprzedaży akcji TPSA sprzeczne
sygnały, a także świadomość rynku, że budżet pilnie potrzebuje środków z prywatyzacji. "Teraz o kursie TPSA będą decydować jedynie wyniki" - powiedział Rafał Wiatr, główny
analityk domu maklerskiego Banku Handlowego. "Czeka nas teraz zapewne chwila ciszy, bo skoro gracze zwiększyli swoje
zaangażowanie w TPSA poprzez ofertę, to raczej nie będą dalej kupować" - dodał. Według analityków fundusze, które oszczędzały pieniądze na TPSA mogą teraz zwrócić
uwagę na inne spółki. "Zakończenie oferty TPSA otwiera drogę popytowi na niektóre spółki średniej
wielkości. Fundusze emerytalne i inwestycyjne będa nadal otrzymywały nowe środki, które w
najbliższych miesiącach będą lokować na giełdzie" - powiedział Monson. ((Autor: Olga Markiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski,
tel. 22 6539700, Reuters Messaging: [email protected]))