Sprzedaż z zasadami

Ana Gołasa
31-07-2017, 22:00

Chętnego na zakup mieszkania szuka się krócej niż rok temu, ale trzeba umieć go zainteresować.

Średni czas sprzedawania mieszkania w Warszawie to 3,5 miesiąca — wynika z danych Metrohouse. To prawie o miesiąc krócej niż przed rokiem. Sprzedający są też bardziej skłonni do negocjacji. Średnio można utargować 2 proc. pierwotnej ceny.

Zobacz więcej

CENNA WIEDZA: Stosując się do paru zasad, można o wiele tygodni skrócić oczekiwanie na nabywcę i zyskać nawet kilka albo kilkanaście procent na cenie transakcyjnej — mówi Kuba Karliński, członek zarządu firmy Magmillon. Fot. ARC

Trochę wyzwań

Skuteczna sprzedaż nieruchomości wymaga jednak wiedzy i wysiłku.

— Mieszkanie na sprzedaż należy traktować w pewnych kategoriach jak produkt. I podlega podobnym prawom rynkowym jak inne dobra. Dlatego zasady skutecznego i efektywnego obrotu nieruchomościami wykorzystują w dużej mierze narzędzia stosowane w marketingu czy nawet reklamie. Dwa główne etapy sprzedaży to tzw. home staging, czyli odpowiednie przygotowanie mieszkania, by przykuwało wzrok i budziło pozytywne emocje u nabywcy, oraz stworzenie i promocja oferty. Stosując się do paru zasad, można o wiele tygodni skrócić oczekiwanie na nabywcę i zyskać nawet kilka albo kilkanaście procent na cenie transakcyjnej — opowiada Kuba Karliński, członek zarządu Magmillon. Przekonuje, że większość ludzi „kupuje oczami”, dlatego ważne jest odpowiednie przygotowanie nieruchomości na wizyty potencjalnych kontrahentów. Wcześniej warto je odświeyć. Odmalowanie ścian, wymiana starych elementów wyposażenia sprawią, że pierwsze wrażenie będzie znaczenie lepsze. Dodatkowym atutem może być wyczyszczenie przestrzeni z przedmiotów, które ją indywidualizują. Elementy dotychczasowego wyposażenia czy ozdoby nie muszą odpowiadać gustowi kupującego, a poza tym bez nich pomieszczenia mogą się wydać przestronniejsze.

Pomnożyć zysk

Pomysłem na inwestycję jest także kupowanie mieszkań do remontu i potem ich sprzedaż. Tak zwane „flipowanie” wymaga jednak m.in. dobrej znajomości rynku i dobrej współpracy ze sprawną ekipą remontową. W porównaniu do wynajmu czy inwestycji w ziemię jest bardziej pracochłonne i nieco ryzykowniejsze. Może się jednak okazać zyskowne dla osób z intuicją i wyczuciem, potrafiących zaplanować remont tak, by trafić w gust nabywców. Także i w tym przypadku trzeba umieć zwabić potencjalnych kupujących. Według specjalistów z Magmillona, należy zatroszczyć się o profesjonalne zdjęcia, można również nakręcić filmy. Duże znaczenie ma ogłoszenie, w którym należy zawrzeć wszystko, co najważniejsze. Warto postawić się w roli kupującego i pomyśleć, jakie zalety mieszkania mogą go skusić. Sprzedający powinien również postarać się o wyeksponowanie swojej oferty. Większość portali ogłoszeniowych oferuje możliwość odpłatnego wyróżniania anonsów. Jak twierdzą specjaliści z Magmillona, koszt takiej ekspozycji jest zupełnie nieznaczący w porównaniu z ceną nieruchomości, a nawet kilkunastoprocentowy wzrost liczby wyświetleń oferty może się przełożyć na liczbę zainteresowanych zakupem. Warto też poszukać alternatywnych kanałów sprzedaży. Duże możliwości dają media społecznościowe. Na Facebooku można znaleźć np. grupę Warszawskie Nieruchomości po Znajomości.

Nadal ciasno

Chociaż średnie zarobki Polaków rosną, metrów ich mieszkań nie przybywa. Najnowsze dane GUS pokazują, że powierzchnia kupowanych lokali jest taka sama jak ćwierć wieku temu. Statystyczny Kowalski ciągle ma zatem do dyspozycji o połowę mniej przestrzeni dla siebie niż Duńczyk czy Austriak.

— Możemy marzyć o apartamencie w Złotej 44, ale kupujemy 50 mkw. na Woli. Pocieszające jest, że w ostatnich latach poprawia się jakość wykonania budynków i wykończenia wnętrz — mówi Barbara Bugaj, starszy analityk rynku nieruchomości w Cenatorium. W 2016 r. podobnie jak rok wcześniej największą część obrotu mieszkaniami stanowiły lokale wielkości 40-50 mkw. (27 proc. wszystkich transakcji, według danych Cenatorium). Zaraz za nimi plasowały się nieco większe nieruchomości — 50-60-metrowe. Zmienia się za to struktura sprzedaży najmniejszych i największych mieszkań. W ciągu roku mniej kupiono lokali do 30 mkw. (spadek z 6 do 5 proc.), więcej natomiast tych o powierzchni 60-70 mkw. (wzrost z 13 do 14 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ana Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Sprzedaż z zasadami