Polonia Logistyka zamierza obsługiwać branże farmaceutyczną i spożywczą. Dlatego potrzebuje większej floty pojazdów.
Zwiększenie taboru i budowa magazynu, a w konsekwencji możliwość obsługi nowych branż — tak zarządzający śląską firmą Polonia Logistyka widzą jej rozwój w ciągu najbliższych kilku lat.
Dobre wyniki
W 2006 r. przewoźnik z Myszkowa odnotował sprzedaż na poziomie 15,6 mln zł, a jego zysk netto wyniósł blisko 900 tys. zł.
Specjalizuje się w przewozach ekspresowych, milkruns (kilka miejsc załadunku podczas jednej trasy), drobnicowych i chłodniczych. Dysponuje 38 pojazdami, ale w ciągu dwóch lat chce powiększyć tabor o kolejnych 60 samochodów.
Dodatkowo zamierza zatrudnić pod własną marką kilka firm transportowych — właśnie prowadzi rozmowy z dwoma przewoźnikami, którzy dysponują flotą 30 pojazdów.
W planach jest także budowa nowej siedziby i magazynu wysokiego składowania. Na potrzeby tej inwestycji Polonia Logistyka zakupiła działkę o powierzchni 5 ha przy drodze ekspresowej S1. Wszystko po to, aby przewoźnik mógł wejść na nowe rynki. Na oku ma obsługę branż farmaceutycznej i spożywczej.
Informatyzacja
Firma zdecydowała się także na wdrożenie systemu informatycznego do zarządzania zleceniami spedycyjnymi.
— Zależało nam na uzyskaniu szybkiego i łatwego w administrowaniu rozwiązania. Skrócenie czasu obiegu i przetwarzania danych oraz eliminacja błędów przynosi korzyści zarówno ze względów finansowych, jak i czysto administracyjnych — mówi Jakub Kokot, szef projektu w Polonii Logistyka.
Dzięki systemowi informatycznemu zarząd firmy ma możliwość analizy bieżącej kondycji całej firmy, m.in. zleceń, kosztów i sprzedaży.
Dostępny jest też mechanizm wizualizacji obciążeń samochodów, dzięki któremu można lepiej zaplanować wykorzystanie pojazdów. W ten sposób przewoźnikowi udało się zredukować puste przejazdy samochodów, a to podniosło jego rentowność