Średnie firmy mają nowy software
Business Consulting Center zmodyfikował program SAP wspomagający zarządzanie
Firma Business Consulting Center przygotowała prekonfigurowaną wersję zintegrowanego systemu wspomagającego zarządzanie, produkcji SAP. Jest ona przeznaczona dla firm średniej wielkości.
W Elite Polska, produkującej m.in. kawę Pedros, trwają pierwsze szkolenia związane z wdrożeniem zintegrowanego systemu wspomagającego zarządzanie SAP R/3 w wersji Sprint. Jest to prekonfigurowane rozwiązanie przygotowane przez Business Consulting Center (BCC), jednego z polskich partnerów SAP. Przedstawiciele BCC twierdzą, że ich rozwiązanie przeznaczone jest dla średnich firm.
— Sami jesteśmy najmniejszą firmą w Polsce, która użytkuje system SAP. Nasze obroty w 1999 r. wyniosły 14,1 mln zł — dodaje Grzegorz Grupiński z Business Consulting Center.
R/3 w wersji Sprint powinny zainteresować się firmy o rocznych obrotach 80-300 mln zł i zatrudnieniu 100-1000 osób.
— System R/3 Sprint nie nadaje się dla firm o strukturze holdingu. Aby z niego skorzystać, firma musi stanowić jedną jednostkę gospodarczą i mieć po jednym dziale zaopatrzenia i sprzedaży — zaznacza Grzegorz Grupiński.
Kłopotliwa produkcja
Funkcjonalność R/3 w wersji Sprint ogranicza się do rachunkowości finansowej, kontrolingu, księgowości majątku trwałego, zarządzania płynnością finansową i budżetowaniem, gospodarki materiałowej i zaopatrzenia oraz sprzedaży i dystrybucji. Choć nowe rozwiązanie jest przeznaczone również dla firm produkcyjnych, nie ma w nim tego typu modułu.
— W R/3 Sprint znalazły się moduły najczęściej uwzględniane w pierwszych etapach wdrożeń w Polsce oraz te, najłatwiej dające się skonfigurować. Produkcja jest tak specyficzna dla każdej firmy, że modułów tego typu nie da się skonfigurować tak samo dla każdego klienta — twierdzi Grzegorz Grupiński.
Przedstawiciel BCC podkreśla, że konfiguracja wszystkich modułów identycznie na potrzeby wszystkich klientów jest największą zaletą nowego rozwiązania.
— Opierając się na dotychczasowych wdrożeniach, sądzę, że tradycyjne uruchomienie systemu o podobnej funkcjonalności trwałoby około 10 miesięcy. W wersji Sprint czas ten ograniczy się do pięciu miesięcy. Również koszt będzie mniejszy — zapewnia Grzegorz Grupiński.
Jednak dłużej
U pierwszego nabywcy systemu w wersji Sprint wdrożenie potrwa jednak sześć miesięcy. Choć zaczęły się już szkolenia pracowników, system ma ruszyć dopiero na przełomie lat 2000/2001.
— Czas pierwszego wdrożenia dłuższy niż pięć miesięcy wcale nie dyskwalifikuje naszego rozwiązania jako szybkiej metody uruchomienia aplikacji. Ruszy ono na przełomie roku, a nowe systemy uruchamia się z reguły właśnie w tym okresie — uważa Grzegorz Grupiński.