Przetwórca rybny z Wejherowa złożył wczoraj prospekt. Przed Bożym Narodzeniem chce już być po emisji akcji.
Prospekt emisyjny Graala, spółki specjalizującej się w produkcji i sprzedaży konserw rybnych, trafił do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
— Planujemy, że oferta publiczna zostanie zamknięta w tym roku, jeszcze przed świętami — mówi Rafał Abratański, wiceprezes Internetowego Domu Maklerskiego, który pełni rolę oferującego.
Nieoficjalnie wiadomo, że emisja Graala ma mieć wartość 25 mln zł, a jego przedstawiciele nie dementują tych informacji.
Spółka do niedawna tylko sprzedawała konserwy produkowane na jej zlecenie, od tego roku zaczęła jednak inwestować w jednostki produkcyjne, czego przejawem jest przejęcie Polinordu.
— To bardzo nowoczesny zakład, wybudowany trzy lata temu. Nie był rentowny, ale wykorzystywał tylko 50-60 proc. mocy. Przez to cena była atrakcyjna — tłumaczy Bogusław Kowalski, prezes i główny akcjonariusz Graala.
Teraz przymierza się do kupna Syreny Royal. Wszystko jest już dogadane, trzeba tylko zapłacić 7 mln zł. Pieniądze pochodzić będą właśnie z emisji akcji. To nie koniec. Prezes nie ukrywa, że prowadzone są rozmowy z innymi firmami, w 2005 r. szykuje się więc kilka kolejnych przejęć. Program akwizycji podobno już owocuje dynamiczną poprawą wyników finansowych. To jest konieczne, bo na bazie raportu za 2003 r. który wykazuje 128 mln zł sprzedaży i raptem 1,1 mln zł zysku netto, Graalowi trudno byłoby przekonać do siebie inwestorów.
— W tym roku zysk zostanie zwielokrotniony i w raporcie za trzeci kwartał będzie już to widać — dodaje Rafał Abratański.
Z blisko 22-proc. udziałem Graal, razem z notowanym na giełdzie Wilbo, to czołówka krajowego rynku konserw.
— Dzięki przejęciom chcemy zostać liderem — twierdzi Bogusław Kowalski.
Już teraz co druga konserwa rybna sprzedawana w hipermarketach pochodzi właśnie z Wejherowa.