Krzysztof Borowski
WARSZAWA (Reuters) - Akcje na warszawskiej giełdzie nie wykazały większych wahań, notując jedynie nieznaczne zwyżki, ponieważ inwestorzy zignorowali nieoczekiwaną dymisję minstra finansów Jarosława Bauca, który padł ofiarą debaty dotyczącej przyszłorocznego budżetu.
Analitycy uważają jednak, że giełda warszawska może się jeszcze odbić po ogłoszeniu pozytywnych danych o rachunku obrotów bieżących po zamknięciu piątkowych notowań, co prawdopodobnie pozwoli inwestorom przynajmniej na chwilę zapomnieć o kłopotach z budżetem.
W tym tygodniu Premier Jerzy Buzek zdymisjonował ministra finansów Jarosława Bauca pod naciskiem pozostałych członków gabinetu, którzy byli przeciwni cięciom wydatków w przyszłorocznym budżecie.
"Inwestorzy odetchneli z ulgą, gdyż byli pełni obaw po danych z ubiegłego miesiąca. Jest szansa na odbicie, szczególnie jeśli rynek amerykański zanotuje zwyżki na zamknięciu" - powiedział Piotr Marczewski z Amerbrokers.
"Rynek wyczekiwał na jakiekolwiek powody do wzrostu i to może być to" - dodał.
Deficyt na rachunku obrotów bieżących spadł w lipcu do 296 milionów dolarów, wobec 956 milionów dolarów w czerwcu. Analitycy ankietowani wcześniej przez Reutera spodziewali się deficytu na poziomie 640 milionów dolarów.
Indeks WIG 20 zakończył tydzień 0,5 procent wyżej na poziomie 1.138,8 punktu po tym jak wzrósł w piątek o 0,7 procent. Obroty nieznacznie wzrosły o 141 milionów złotych na ostatniej sesji tego tygodnia.
Największym wahaniom w tym tygodniu ulegały akcje dwóch największych spółek sektora IT Prokomu i Softbanku z powodu krążących po giełdzie wieści o planowanym przejęciu Softbanku przez jego konkurenta - Prokom.
Maksymalny wzrost akcji Softbanku, którego 10 procent akcji ma już Prokom, wyniósł 14 procent. Walory spółki zakończyły tydzień ze zwyżką na poziomie 5,6 procent na poziomie 22,7 złotego za akcję.
Akcje Prokomu, który planuje przeznaczyć 150-200 milionów złotych z emisji obligacji na przyszłe przejęcia firmy, spadły w tym tygodniu o 3,3 procent.
Analitycy twierdzą, że akcje Elektrimu znajdą się w kręgu zainteresowań wielu inwestorów w najbliższym czasie. Inwestorzy oczekują podpisania umowy o sprzedaży kontroli nad spółkami telekomunikacyjnymi Elektrimu grupie Vivendi International za 600 milionów dolarów w gotówce i pożyczkach.
Przedstawiciele Elektrimu chcieli, aby ta umowa została podpisana przed końcem zeszłego miesiąca, ale brak porozumienia co do niektórych jej szczegółów spowodowały odłożenie zakończenia rozmów.
Akcje Elektrimu wzrosły w tym tygodniu o 2,5 procent w oczekiwaniu na podpisanie umowy, która wedle wielu analityków uratuje byt spółki.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))