Stabilność indeksów na GPW okazuje się krucha

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-09-13 14:07

Pogłoska o ataku USA na Irak dowiodła, jak wyczulone są indeksy na jakąkolwiek wiadomość z „amerykańskiego frontu”. Wskaźniki w całej Europie, w tym na GPW, błyskawicznie straciły kilka punktów. Informacja została szybko zdementowana i rynek powrócił do równowagi. Giełdy nie zareagowały za to na wiadomość o utrzymaniu stóp procentowych przez EBC. Obroty na GPW i w Europie nadal są niewielkie. Inwestorzy nie chcą zajmować pozycji przed ponownym otwarciem amerykańskich giełd, a te zaczną działać prawdopodobnie w poniedziałek.

Na warszawskim parkiecie najaktywniejszym papierem jest PKN Orlen, który poprawił wycenę, chociaż informacja o sprzedaży pakietu akcji Austriakom została zdementowana. Rośnie także cena telekomów oraz nieoczekiwanie MCI, który utworzył wysokie rezerwy na aktywa internetowe.

Od dna powoli odbijają się Netia i TPSA. Kursy telekomów powinny nadal wzrastać, gdyż od dwóch dni na Starym Kontynencie panuje na nie wysoki popyt. Stabilna pozostaje wycena Computerlandu, mimo podpisania wartej 9,5 mln zł umowy z NBP. Świadczy to o coraz większej aktywności spółki w sektorze finansowym. Wzrasta za to cena funduszu MCI, mimo utworzenia 7,7 mln zł rezerw głównie na zagrożony upadkiem portal Poland.com. Najsłabszym papierem jest inna spółka internetowa Getin, której kurs z opóźnieniem reaguje na obniżenie przez spółkę B2B prognoz finansowych. Nadal wzmacnia się natomiast Orfe, które tym razem nie pociąga za sobą pozostałych akcji hurtowni farmaceutycznych.

Bez zmian pozostaje kurs Stomilu. Michelin, kontrolujący firmę z Olsztyna, nie zamierza podnosić ceny w trwającym wezwaniu. Wysokiego kontraktu Mostostalu Kraków nie odczuła także wycena Budimeksu, właściciela małopolskiego przedsiębiorstwa.

EBC zgodnie z oczekiwaniami utrzymał główną stopę procentową na poziomie 4,25 proc. Wypowiedzi Wima Duisenberga, szefa banku, napawają lekkim optymizmem.

- Poziom stóp procentowych jest odpowiedni dla zapewnienia stabilnego poziomu cen w przyszłości – uspokaja lider europejskich władz monetarnych.

ONO