Stacje tematyczne wiedzą o tobie wszystko

Karol Jedliński
opublikowano: 2011-01-19 00:00

Badania pokazują, że płatne telewizje podbijają serca widzów. Teraz do ich kieszeni reklamodawcy.

Jeśli oglądasz komedie i sport, to pijesz dużo coli

Badania pokazują, że płatne telewizje podbijają serca widzów. Teraz do ich kieszeni reklamodawcy.

Widz kanałów tematycznych staje się łakomym kąskiem dla reklamodawców. Jak wynika z najnowszych badań, taka osoba dwa raz chętniej ogląda reklamy niż widz mający tylko darmowe kanały. Przy czym jest dwukrotnie bardziej zadowolony z telewizji, jaką ma w domu, pomimo że nieraz płaci za nią krocie. Ma jednak z czego płacić, bo i na więcej go stać. Przeciętnie wydaje na produkty FMCG o jedną czwartą więcej niż widz ogólnych stacji. Takie wnioski płyną z badań, jakie przeprowadziła na polskich telewidzach GfK Polonia na zlecenie biura reklamy At Media, skupiającego kilkadziesiąt stacji tematycznych.

— W 2007 r. po raz pierwszy w Polsce udział telewizji kablowo-satelitarnych w oglądaniu telewizji był większy niż udział największej naziemnej stacji. W zeszłym roku telewizje płatne były już dwukrotnie większe niż największa darmowa telewizja — przekonuje Marcin Boroszko, prezes At Media Group.

Stop reklamom

Stacje tematyczne w Polsce są, oprócz internetu, najszybciej rosnącą kategorią pod względem wydatków reklamowych. W Polsce jest ich już ponad 150 i odpowiadają one za 32 procent łącznego czasu oglądania telewizji, docierając do 67 procent gospodarstw domowych w Polsce. W 2010 roku ich udział w wydatkach reklamowych na telewizję wyniósł niemal 22 procent, co oznacza wzrost o 5,9 punktu procentowego.

— TVP 1 i TVP 2 kojarzą się widzom głównie z nudą, Polsat i TVN to niezła rozrywka, ale okupiona długimi blokami reklamowymi. Widzowie cenią sobie wyspecjalizowane kanały tematyczne. One uniezależniają ich od wyczekiwania na ciekawy serial w ramówce np. TVP. Po prostu włączają jeden z kanałów z serialami w kablówce — tłumaczy Bartosz Osiński, kierownik ds. rozwoju z GfK Polonia.

85 procent badanych ocenia, że najwięcej reklam jest w Polsacie i TVN. Tyle samo osób przyznaje, że im dłuższy blok reklamowy, tym bardziej przeszkadza.

Fani coli złapani

Firma badawcza pokusiła się też o wyłożenie kawy na ławę, czyli zestawienie tego, co ludzie oglądają, z tym, co kupują. Okazuje się, że widzowie np. Comedy Central konsumują ponadprzeciętnie dużo coli, keczupu i palonej kawy. Fani coli kryją się także wśród widzów kanałów sportowych, muzycznych i naukowych.

— Telewizje tematyczne pozwalają reklamodawcom precyzyjniej trafić do grup docelowych kupujących ich produkty — przekonuje Bartosz Osiński.

I tak np. ser biały kupują głównie ci oglądający filmy. Zakochani w kanale National Geographic w sklepie polują zaś m.in. na praliny, bakalie i twarożki. A jeśli woda, to niegazowana. Zupełnie inaczej niż widzowie dziecięcego Polsatu JimJam, którzy piją, ale tylko niegazowaną. A do tego uwielbiają serki homogenizowane i — jak to dzieci — twarde cukierki. Szczególnie te reklamowane między bajkami.