Producenci polimerów wiążą duże nadzieje z polskim rynkiem
Inwestycje infrastrukturalne i nowe technologie w motoryzacji to szansa na powrót koniunktury.
W 2010 r. rynek będzie potrzebował całej gamy tworzyw, m.in. na stadiony, które powstają w związku z EURO 2012. Polski rynek robi się ciekawy nie tylko dla krajowych firm, ale także dla zagranicznych.
— Zima spowolniła prace budowlane, ale projekty, które już rozpoczęto, dobrze rokują dla naszej branży. Inwestycje infrastrukturalne pochłaniają duże ilości różnych tworzyw. Spodziewamy się, że ich zużycie ogółem w 2010 r. wzrośnie nawet o około 10 proc. — mówi Krzysztof Kamiński, członek zarządu Anwilu z Grupy PKN Orlen.
Czynnikiem stymulującym wzrost sprzedaży tworzyw sztucznych, także w Europie, jest popyt z Chin.
— Gospodarka chińska tworzy duży popyt na tworzywa i wysysa nadwyżki z Europy — twierdzi Krzysztof Kamiński.
Nadzieje Anwilu, wytwórcy polichlorku winylu (PCW), podzielają także producenci innych tworzyw.
— W 2010 r. na rynku poliolefin w Europie nastąpi nieduży wzrost. W Polsce może on być mocniejszy, ponieważ roczny poziom zużycia poliolefin na mieszkańca jest u nas znacznie niższy niż w Europie Zachodniej. Musimy sobie jednak uświadomić, że rynek kurczył się przez dwa lata i jego wzrost przez rok nie wystarczy, by wrócił popyt z 2007 r. — twierdzi Dick Stolwijk, wiceprezes Basell Orlen Polyolefins (BOP).
Nowe moce i popyt
W związku z niższym popytem branża odłożyła inwestycje w linie produkcyjne do czasu pojawienia się oznak wychodzenia z recesji.
— Przemysł przetwórczy będzie powoli restartował odłożone projekty inwestycyjne. Dostęp do nowego kapitału jest jednak ograniczony, więc koszty każdej inwestycji będą weryfikowane. Dlatego też nowych mocy wytwórczych nie pojawi się aż tyle, by w większym stopniu przyczynić się do wzrostu zapotrzebowania na tworzywa w 2010 r. — uważa Dick Stolwijk.
Producenci tworzyw z Europy będą też musieli stawić czoła także większemu importowi oraz zwiększonej konkurencji w eksporcie.
— Jest to związane przede wszystkim z napływającą konkurencją z Bliskiego Wschodu — twierdzi Dick Stolwijk.
Dla obecnego w Polsce saudyjskiego koncernu Sabic — rywala BOP — 2009 r. był kolejnym rokiem wzrostu sprzedaży. Podobnie zapowiada się 2010 r.
— Mamy m.in. informacje o planowanych w Polsce inwestycjach w nowe linie produkcyjne na rynku folii, z którymi wiążemy nadzieje na wzrost sprzedaży — mówi Piotr Kwiecień, dyrektor Sabic Polska.
Szczegółów nie ujawnia.
Auta, ale inaczej
Zdaniem Dicka Stolwijka, w minionych dwóch latach dekoniunktura najmniej dotknęła producentów opakowań z tworzyw sztucznych, dramatycznie natomiast spowolnił sektor zaopatrujący motoryzację i budownictwo. W Polsce trend powoli ulega odwróceniu, i to nie tylko w budownictwie.
— Czynnikami stymulującymi rynek będą trendy w przemyśle motoryzacyjnym, takie jak redukcja wagi auta czy produkcja aut z napędem elektrycznym. W Polsce na wzrost rynku polimerów wpływają nowe modele produkowanych tu aut. Mają one bardziej "lekki" design i są bardziej ekonomiczne w zużyciu paliwa — mówi Thierry Marin, dyrektor DuPont na Europę Środkową.
Anna Bytniewska