Manager uważa jednak, że nie powinno być to powodem do wpadania w pesymizm. Branża będzie bowiem kontynuować wzrost przez co najmniej kolejne 10 lat, przede wszystkim z powodu ogromnego „apetytu” na mobilność wśród mieszkańców krajów rozwijających się.
Prognozuje on, że chiński rynek motoryzacyjny będzie rósł ogółem o 8-9 proc., zaś segment aut premium nawet o 20-30 proc., ale nie określił ram czasowych dla swojej projekcji. Audi jest obecnie liderem w segmencie luksusowych aut w Państwie Środka wyprzedając dwie inne niemieckie marki, BMW i Daimlera. Jego zdaniem, ogromny potencjał wzrostowy mają również rynki w Ameryce Łacińskiej, Rosji i… Ameryce Północnej.
Ocenia, że największe problemy dla producentów pojazdów stwarzała będzie Zachodnia Europa. Wiązać to należy z rozwijającym się kryzysem zadłużeniowym, który ograniczać może zarówno wydatki na auta ze strony klientów indywidualnych, jak i ze strony firm i rządów.