Stagnacja dopadła firmy sektora IT

Kamil Kosiński
opublikowano: 2002-03-06 00:00

Biuro analityczno-badawcze DiS ocenia, że dynamika wzrostu rynku IT w Polsce była w 2001 r. dodatnia tylko w odniesieniu do dolara. Obliczanie dynamiki w złotych wykazało spadek wartości rynku IT o 1,4 proc. Tak więc, po uwzględnieniu inflacji, rynek IT zmniejszył się w cenach stałych o blisko 5 proc.

Biuro analityczno-badawcze DiS opublikowało kolejną edycję raportu poświęconego polskiemu rynkowi usług informatycznych i oprogramowania. Całkowita wartość rynku IT w Polsce, według analiz DiS opartych na wynikach działalności ponad 1100 firm informatycznych, wyniosła w 2000 r. 3,1 mld USD. Obliczenia za rok 2001, oparte na razie na danych z działalności mniejszej liczby firm informatycznych, wykazują pewną przecenę rynku. Jego wzrost w roku 2001 liczony w dolarach osiągnął co prawda tempo 4,71 proc., ale w złotych stanowiło to minus 1,4 proc., co przy inflacji 3,6 proc. — w cenach stałych — oznacza spadek o 5,0 proc.

Dla porównania, w 2000 r. dolarowa dynamika wzrostu osiągnęła 9,16 proc., a dynamika złotowa 19,6 proc. Po odjęciu inflacji (a więc w cenach stałych) dynamika złotówkowa rynku IT okazała się w tym czasie bardzo bliska dynamice dolarowej, osiągając wartość 9,1 proc.

— Lata 1996-2000 były okresem żywiołowego wdrażania technik informatycznych w wielu sektorach gospodarki. Tradycyjnie, liczony przez dostawców w dolarach rozwój rynku przekraczał średnioroczną dynamikę 20 proc. Wynikało to z tego, iż nasza gospodarka była bardzo spragniona nowych technik, której dotąd jej brakowało. Obecnie rzadko który użytkownik korporacyjny kupuje nowe narzędzia informatyczne będąc ich w ogóle pozbawionym. Rosną też wymagania użytkowników, którzy nie chcą już kupować wszystkiego za wszelką cenę —tłumaczy Andrzej Dyżewski, właściciel biura DiS.

Zmiany w roku 2001 nie oznaczają też równomiernego spadku we wszystkich dziedzinach informatyki. Najwięcej stracił rynek PC i rynek serwerów, których wartość w 2001 r. nawet w dolarach spadła o ponad 5 proc. W tym samym okresie rynek oprogramowania wzrósł w tej walucie o 8,72 proc. Zmienia się jednak jego struktura.

— Zyskują na znaczeniu tanie serwery baz danych spełniające standardy SQL, serwery aplikacji, oprogramowanie bezpieczeństwa i monitoringu systemów komputerowych, oprogramowanie aplikacyjne klasy CRM. Spowolnieniu ulega zapotrzebowanie na oprogramowanie klasy ERP. Ci, którzy go nie kupili dotychczas, w dobie kryzysu raczej z niego rezygnują, albo też czekają na moment, kiedy dostatecznie mocno stanieje — zauważa Andrzej Dyżewski.

Według DiS-u, o 18,38 proc. wzrosła liczona w dolarach wartość rynku usług IT. Może być to jednak o tyle złudne, że niektóre firmy przekształcają w odrębne spółki swoje działy informatyki, a te i tak nie są w stanie zdobyć żadnych kontraktów poza firmą matką. Na podobną nieścisłość autor raportu zwraca uwagę przy omawianiu wartości rynku internetowego. Wzrósł on w roku 2001 najbardziej, bo aż o 44,1 proc., ale stało się to głównie za sprawą połączeń wydzwanianych obsługiwanych przez TP SA. W sposób bardziej zrównoważony, a jednocześnie dość dynamiczny, wzrasta od kilku lat rynek konsultacji (22,4 proc. w 2001 r.). Rynek ten osiągnął w roku 2001 wartość 115,7 mln USD i był obsługiwany przez co najmniej 150 firm. Najmniej dynamiczny w roku 2001 okazał się rynek integracji systemowej, którego wzrost wyniósł zaledwie 4,0 proc.

— Nie jest to zjawisko zaskakujące, ponieważ integracja towarzyszy zwykle dużym inwestycjom, a takich w roku 2001 było mniej niż dawniej. Drugim czynnikiem wpływającym pośrednio na wartość integracji były spadki cen sprzętu oraz kosztów licencji wielu typów oprogramowania — komentuje Andrzej Dyżewski.