Stal tanieje, wkrótce podrożeje

Unieważnianie przetargów budowlanych owocuje spadkiem cen materiałów, na przykład hutniczych. Nie na długo.

Z tego artykuły dowiesz się:

  • Jakie są trendy na rynku stali
  • Z czego wynika obecna cenowa korekta
  • Jak zmiany cen wpłyną na sytuację firm

PKP Polskie Linie Kolejowe od kilku miesięcy unieważniają przetargi na modernizację sieci, ponieważ oferty wykonawców znacznie przekraczają kosztorysy. z powodu długotrwałej procedury przetargowej, firmy budowlane nie chcą także podpisywać umów z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, ponieważ złożone kilka miesięcy temu oferty nie przystają do bieżących realiów rynkowych. Jednym z przykładów jest niedawne odmówienie przez Budimex i Strabag podpisania kontraktu na odcinek autostrady A1.

Bloomberg

— Brak nowych kontraktów powoduje lukę w portfelach wykonawców, ale przyczynia się także do wyhamowania dynamiki wzrostu cen materiałów i podwykonawstwa — uważa Rafał Bałdys-Rembowski, analityk Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Jest taniej

Pierwsze symptomy widać na rynku stali. Po miesiącach podwyżek, ceny wyrobów stalowych zaczęły nieznacznie spadać. Polska Unia Dystrybutorów Stali szacuje ceny maksymalne prętów zbrojeniowych na 2,53 tys. zł/t, a w poprzednim tygodniu były o 1,86 proc. droższe. Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, przyznaje, że problemy z podpisywaniem nowych kontraktów na rynku budowlanym zaczynają odbijać się na dynamice zużycia wyrobów hutniczych, co może być także przyczyną korekty cen.

Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu, podkreśla natomiast, że cenowa korekta wynika także z opróżniania przez dostawców magazynów, by na koniec roku nie zostać z zapasami. Trend spadku może być jednak krótkotrwały.

Będzie drożej

— Właśnie dostałem z ArcelorMittal Poland propozycję cennika, zawierającą podwyżki od grudnia — mówi Jerzy Bernhard.

Podkreśla, że drożeje energia, złom itp., co będzie skutkować wzrostem cen wyrobów stalowych. O podwyżkach mówi też Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru. Twierdzi, że z powodu wzrostu cen energii, stal powinna w przyszłym roku podrożeć o 100-150 zł za tonę.

— Trudno nam jednak przewidzieć, czy konsumenci zaakceptują takie podwyżki, czy taniej będą mogli kupić towar z importu, na przykład z Niemiec, gdzie energia jest znacznie tańsza. Dlatego na razie nie podpisaliśmy na przyszły rok kontraktu na energię — mówi Przemysław Sztuczkowski.

Grupa może zabezpieczyć tylko dostawy gwarantujące bezpieczeństwo działania zakładów w grupie, ale większość energii będzie nabywać na bieżąco, reagując na rynkowe wahania cen. Takie działanie utrudnia jednak długookresowe prognozowanie cen wyrobów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane