STALEXPORT ROZWAŻA PRZEJĘCIE HUTY ŁABĘDY

Maria Trepińska
opublikowano: 2000-10-13 00:00

STALEXPORT ROZWAŻA PRZEJĘCIE HUTY ŁABĘDY

Długi gliwickiego zakładu wobec giełdowej spółki przekraczają 60 mln zł

FUZJA POŻĄDANA: Wilhelm Kirsz, prezes Huty Łabędy, liczy na to, że w 2001 r. dojdzie do fuzji. fot. Andrzej Wawok

Trwają rozmowy na temat fuzji zadłużonej Huty Łabędy z katowickim Stalexportem. Po ich sfinalizowaniu giełdowa spółka ma zostać inwestorem strategicznym. Decyzje mają zapaść jeszcze w październiku.

Zarząd Huty Łabędy, należącej w 100 proc. do Skarbu Państwa, przedstawił Stalexportowi projekt fuzji. Zakłada on przejęcie udziałów w zamian za zobowiązania huty. Sprawa inkorporacji nie została jeszcze przesądzona.

— Prowadzimy rozmowy w tej kwestii, ale jest to dość skomplikowana procedura, dlatego potrzebne są jeszcze analizy. Jeśli zdecydujemy się na fuzję z hutą, będziemy dysponowali ich pakietem większościowym — mówi Zbigniew Obarzanowski, pełnomocnik ds. obsługi władz Stalexportu.

Zdaniem analityków rynku hutniczego, giełdowa spółka może obawiać się, że przejęcie kolejnej huty źle wpłynie na notowania Stalexportu. Poza tym, audytorzy w raporcie rocznym za 1998 r. i 1999 r. ostrzegali, że silne zaangażowanie w hutnictwo może zagrozić dalszej egzystencji śląskiej firmy.

Plan połączenia

Przedstawiony resortowi skarbu oraz zarządowi firmy projekt zakłada objęcie przez Stalexport dodatkowych udziałów Elstalu-Łabędy w zamian za zobowiązania tejże spółki, a w dłuższej perspektywie połączenie Huty Łabędy i Elstalu-Łabędy (58 proc. udziałów ma Stalexport, resztę HŁ) w jeden podmiot. Ostateczne decyzje mają zapaść jescze w październiku.

— Zobowiązania huty wobec Stalexportu wynoszą około 60 mln zł. Jeśli zarząd firmy zaakceptuje projekt fuzji, to katowicka firma, zamieniając długi na udziały, dysponowałyby pakietem ponad 90 proc. w Elstalu-Łabędy — mówi Wilhelm Kirsz, prezes HŁ.

Ratowanie zakładu

Fuzja ma uratować Hutę Łabędy przed upadłością i jednocześnie umożliwić odzyskanie zainwestowanych środków przez giełdową spółkę. W 1993 r. HŁ utworzyła z katowicką firmą spółkę Elstal-Łabędy, która podjęła się budowy i eksploatacji elektrycznej stalowni. Inwestycja kosztowała ponad 150 mln zł. Zdolności produkcyjne zakładu wynoszą 300 tys. ton stali. Stalexport udzielił poręczeń na kredyty zaciągane przez Elstal oraz hutę. Rosło zadłużenie gliwickiego zakładu. Obecnie Łabędy nie są w stanie spłacić zobowiązań.

Huta Łabędy od kilku lat notuje straty. Wynikają one m.in. z dekoniunktury panującej na rynku stalowym oraz nieprzystosowania produkcji do potrzeb krajowych.

— Huta produkowała głównie na potrzeby górnictwa. W wyniku restrukturyzacji branży spadło zapotrzebowanie na te wyroby — wyjaśnia Zbigniew Obarzanowski.