Stalexport straci na inwestycji w Ostrowiec

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2002-03-29 00:00

Na początku kwietnia Stalexport ma sprzedać Agencji Rozwoju Lokalnego akcje Huty Ostrowiec. Dzięki temu giełdowy holding odzyska 80 mln zł wierzytelności. Jednak huta zacznie regulować długi dopiero w 2004 r., a spłata zostanie rozłożona na sześć lat.

Na początku kwietnia Stalexport ma otrzymać zgodę nadzorcy sądowego na sprzedaż akcji Huty Ostrowiec. Kupcem ma być należąca do gminy Ostrowiec Agencja Rozwoju Lokalnego. Już dziś znane są natomiast warunki transakcji.

Zaangażowanie Stalexportu w Hutę Ostrowiec jest szacowane na 420 mln zł. Jednak katowicka spółka odzyska jedynie 80 mln zł.

— Mieliśmy nadzieję, że szybciej odzyskamy tę kwotę. Jednak huta i gmina zaproponowały spłatę rozłożoną na sześć lat — mówi Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu i członek rady nadzorczej Huty Ostrowiec.

Wiele wskazuje na to, że katowicka firma przystanie na te warunki, bo lepiej odzyskać część środków później, niż upierać się przy przyśpieszeniu terminu i nic nie odzyskać.

Marek Cywiński dodaje, że część środków od Huty Ostrowiec zostanie przeznaczona na spłatę wierzycieli giełdowej firmy.

— Nie będziemy mogli jednak przeznaczyć całej kwoty na realizację postępowania układowego, ponieważ pierwsze płatności od huty zostaną dokonane z początkiem 2004 r. Natomiast porozumienia z wierzycielami spodziewamy się na przełomie kwietnia i maja, co oznacza, że termin spłaty zobowiązań układowych przypadnie na lata 2003-07 — zapewnia Marek Cywiński.

Termin zaproponowany przez Hutę Ostrowiec nie pozwoli także na przeznaczenie tych środków na modernizację autostrady A-4 (Kraków-Katowice), której koncesjonariuszem jest Stalexport. W tej sytuacji katowicka firma przeznaczy część odzyskanych pieniędzy na finansowanie obrotowej działalności.

Marek Nowak, prezes Agencji Rynku Lokalnego, wciąż ma nadzieję, że po przejęciu ostrowieckiej huty uda się ją włączyć do holdingu Polskie Huty Stali. Jednak Jacek Piechota, minister gospodarki, niejednokrotnie podkreślał, że huta nie wejdzie do grupy PHS. Jeśli jednak nawet Hucie Ostrowiec powiedzie się wejście do PHS, to wiele wskazuje na to, że będzie musiała zlikwidować część surowcową. Na potrzeby holdingu wystarczy bowiem produkcja z wydziałów hut Katowice i Sendzimira. A to oznacza, że gmina nie uratuje wszystkich 2,7 tys. miejsc pracy.

To nie koniec złych wiadomości. Majątek huty wartości około 130 mln zł jest zastawiony w bankach i to także od nich zależy dalszy los ostrowieckiej firmy. Wiadomo, że zobowiązania wobec banków huta zamierza spłacać w podobnym okresie, jaki zaproponowała Stalexportowi.

Aktywa Stalexportu na koniec ubiegłego roku sięgnęły 993,85 mln zł. Zobowiązania spółki wyniosły 706,92 mln zł. Gros z nich stanowią zobowiązania krótkoterminowe.