Stalexport w górę, bo może zbudować A2

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-11-17 09:26

Kurs spółki rozpoczął nowy tydzień od 10-procentowej zwyżki. Możliwe jednak, że radość ze zwycięstwa w przetargu jest przedwczesna.

- Rozmowy z oboma konsorcjami się jeszcze toczą. Rozstrzygnięcia nie ma, ale mam nadzieję, że nastąpi jeszcze w tym tygodniu – mówi "PB" Anna Bołtryk, zastępca rzecznika Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Euforię wywołał w poniedziałek rano "Dziennik". Według gazety, GDDKiA już namaściła konsorcjum Autostrada Mazowsze, w skład którego wchodzi Stalexport-Autostrady, na wykonawcę 90-kilometrowego odcinka autostrady z podłódzkiego Strykowa do podwarszawskiej Konotopy. Decyzja ma zostać oficjalnie ogłoszona jeszcze w tym tygodniu.

W pokonanym polu została Autostrada Południe, spółka z udziałem Budimeksu.

Kontrakt na budowę centralnego odcinka A2 może być wart ponad 1 mld EUR. I tu pojawia się problem, bo według gazety, największym problemem będzie teraz pozyskanie finansowania inwestycji. Kryzys finansowy bardzo usztywnił bowiem stanowisko banków. Odczuwa to już spółka Autostrada Wielkopolska, która po prawie dwóch miesiącach po podpisaniu umowy koncesyjnej na budowę odcinka tej samej drogi z Nowego Tomyśla do Świecka nie rozpoczęła nawet negocjacji z instytucjami finansowymi.

„Inwestycje autostradowe zawsze były trudne w finansowaniu, ale teraz stały się niemal nie do przyjęcia przez banki” – komentuje dla „Dziennika” Tadeusz Syryjczyk, były szef resortu infrastruktury.

Według cytowanych przez gazetę informatorów, Stalexport może mieć jednak o tyle łatwiej, że w umowie będzie miał zawarte gwarancje rządowe, które przyspieszą procesy administracyjne i ułatwią tym samym rozmowy z bankami.

Inwestorzy już kupują pozytywny finał tych rozmów, bo kurs Stalexportu rozpędza się z każdą minutą: jeszcze tuż po otwarciu zwyżka sięgała skromnych 2,5 proc., po 25 minutach sesji kurs rósł już o 6,9 proc. do 1,55 zł.