Hutnictwo Eurofer wróży kontynuację hossy w hutnictwie
Producenci wyrobów stalowych nadal mogą liczyć na ogromny popyt. Z drobnymi wyjątkami.
Eurofer, europejska organizacja producentów wyrobów stalowych, przygotował raport dotyczący prognoz produkcji i konsumpcji. Wskaźniki napawają optymizmem, choć trzeba przyznać, że wzrost nie jest aż tak dynamiczny jak w ubiegłym roku.
Na zwiększenie sprzedaży mogą liczyć dostawcy rur. Ich produkcja w I kwartale tego roku ma się zwiększyć o 4 proc., a w II o 3,2 proc. Rok temu wskaźniki były nawet dwa razy wyższe, ale rów- nież obecnie dostawcy tych wyrobów wierzą w hossę —choć ma ona jasne i ciemne strony.
Dobrze i źle
— Rynek produkcji rur rozwija się, m.in. dlatego że Unia przeznacza spore kwoty na inwestycje infrastrukturalne, w których takie wyroby będą wykorzystywane. Częściowo też popyt jest nakręcany wiarą w budowę gazociągu północnego, choć z naszego punktu widzenia to kiepska perspektywa — mówi Andrzej Ciepiela, dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.
Polscy producenci wierzą, że będzie rósł krajowy popyt.
— Nasze dotychczasowe akwizycje były zrobione z myślą o handlu rurami. Można spodziewać się inwestycji w modernizację i budowę gazo- i ropociągów, a także projekty związane z budową oczyszczalni ścieków, sieciami wodnokanalizacyjnymi etc. — mówi Jerzy Bernhard, prezes Stalpro- filu.
Dla domu i samochodu
Równie wiele powodów do zadowolenia co dostawcy rur mogą mieć producenci stali dla budownictwa czy AGD. Mniej — dla motoryzacji. To niezbyt dobra informacja, bo jeszcze w tym półroczu powinna być oddana do ruchu krakowska walcownia Mittal Steel Poland, która ma dostarczać blachy dla AGD i dla motoryzacji.
— Zaostrzy się konkurencja z US Steel, który ma hutę na Słowacji — uważa Andrzej Ciepiela.
Pojawiają się nawet informacje, że Arcelor Mittal zamierza zbudować centrum serwisowe, które będzie dostarczało wyroby dla motoryzacji czy AGD. Inwestycja może pochłonąć kilkadziesiąt milionów euro. Mittal nie obawia się więc raczej bessy.