Po ataku Rosji na Ukrainę na rynku stalowym wystąpiły problemy z dostępem do wyrobów hutniczych. Stal zza wschodniej granicy stanowi aż 25 proc. krajowego importu. Obecnie jej dopływ do Polski został odcięty z powodu sankcji. W pierwszych dniach wojny ograniczenia w ofertach dla klientów wprowadzali także producenci z Unii Europejskiej. W efekcie wiele firm, np. z branży budowlanej, narzeka na zakłócenia w łańcuchach dostaw. Niedawno grupa Saferoad zapowiedziała, że w połowie roku mogą nastąpić przerwy w dostawach barier drogowych, bo znacznie pogorszyła się dostępność materiałów do ich produkcji.

W innej sytuacji rynkowej jest Stalprodukt, producent m.in. kształtowników, profili czy właśnie barier drogowych. Zapewnia, że zaspokoi krajowy popyt, a nawet będzie w stanie zrealizować dodatkowe zamówienia z kilku rynków zagranicznych.
— Od wielu lat współpracujemy z dostawcami materiałów wsadowych z państw Unii Europejskiej. Nie odczuwamy i nie przewidujemy problemów z dostępem do materiałów służących do produkcji barier drogowych. Ich ceny rzeczywiście rosną, m.in. z powodu wzrostu kosztów energii, transportu itp., więc klienci muszą się liczyć z wyższymi niż dotychczas cenami, ale możemy zagwarantować, że zaspokoimy zapotrzebowanie z krajowego rynku — mówi Jarosław Cholewiński, dyrektor sprzedaży wyrobów segmentu profili w grupie Stalprodukt.
W wielu krajach Unii Europejskiej zostały już uruchomione programy odbudowy gospodarki po pandemii.
— Ze względu na nałożone przez Unię Europejską sankcje większość klientów zakończyła współpracę z jednym z rosyjskich producentów barier. Dlatego zgłaszają się do nas nie tylko klienci krajowi, ale także firmy z państw nadbałtyckich czy ze Słowacji zainteresowane zakupem naszych wyrobów — dodaje Jarosław Cholewiński.
Nie przesądza jednak, czy i w jakiej skali grupa zwiększy ofertę barier dla klientów zagranicznych, bo priorytetem jest zaspokojenie popytu w kraju i dostawy do stałych klientów. Ma także nadzieję, że w przyszłości w zamówieniach publicznych premiowane będą materiały nie tylko najtańsze, ale także pochodzące z rynków regionalnych Unii Europejskiej, ponieważ są one mniej narażone na zakłócenia transportowe itp.
Sprawdź program konferencji “Odpowiedzialność członków zarządu” >>
Od lat apelujemy o to, by premiować dostawców z Unii Europejskiej, bo zarówno w czasie pandemii, jak też w czasie wojny mogliśmy przekonać się, że są mniej narażeni na problemy z płynnością dostaw.
Co do bieżącej sytuacji natomiast zakładamy, że dostępność materiałów i wyrobów stalowych wkrótce nieco się poprawi. Od 1 kwietnia będą obowiązywać nowe kontyngenty importowe w Unii Europejskiej i zakładamy, że limit przypadający na Rosję przejmą producenci z innych krajów, np. z Turcji. Oprócz dostaw z Unii Europejskiej będą więc także dostępne wyroby z importu.