Trzeci pod względem wartości rynkowej bank na Wyspach Brytyjskich prognozuje nawet dwucyfrową dynamikę wzrostu przychodów i zysku operacyjnego w I półroczu. Ma to być efekt m.in. zacieśnienia kontroli nad wydatkami. Bank informował w maju, że szykuje się do ósmego z rzędu rekordu rocznego zysku i będzie starał się wyrównać wzrost przychodów i kosztów po zatrudnieniu 7 tys. pracowników w 2010 r. W tym roku zatrudnienie zostało co prawda obniżone o 1,3 tys. etatów, ale bank deklaruje, że w drugim półroczu stworzy ponownie około 1000 stanowisk. Na początku 2011 r. instytucja zatrudniała 85 tys. pracowników.