Standard XML szansą e-biznesu

Karol Wieczorek
opublikowano: 2000-02-03 00:00

Standard XML szansą e-biznesu

Dostawcy ERP liczą na pierwsze referencje internetowe w roku 2000

E-BIZNES ZNIKNIE: Sądzę, że za kilka lat, przestanie się używać tak popularnych obecnie zwrotów jak e-business czy e-commerce. Internet staje się integralną częścią biznesu, a za kilka lat firmy nie będą sobie bez tego medium wyobrażać prowadzenia interesów — mówi Ryszard Sadowski, prezes firmy Great Plains Software Polska. fot. ARC

Jedną z głównych przeszkód stojących na drodze wykorzystania Internetu do handlu między firmami jest integracja międzysystemowa. Do tej pory łączenie systemów kooperujących przedsiębiorstw wykonywano głównie opierając się na standardzie EDI. Jest on jednak platformą dość kosztowną i zamkniętą. Internet wymaga otwartych standardów, dlatego największe nadzieje wiąże się obecnie z XML.

Internet daje ogromne możliwości redukcji kosztów i uzyskania przewagi nad konkurencją. Dla przedsiębiorstw sieć nie powinna być jednak celem, lecz środkiem do uzyskania korzyści. O ile mówienie o handlu detalicznym przez Internet w naszym kraju jest głównie kwestią mody, o tyle już wykorzystanie nowego medium do współpracy między firmami (business to business) może przynieść wymierne efekty. Badania wykazują, że koszt tradycyjnej transakcji wynosi 100 USD (około 420 zł), natomiast taka sama operacja elektroniczna kosztuje 1 USD (4,2 zł). Oczywiście najpierw trzeba zaimplementować odpowiednie oprogramowanie, jednak przy dużej liczbie transakcji operacja taka zwraca się dość szybko.

Trzeba integrować

Specjaliści są zgodni, że prawdziwe korzyści z aktywnego uczestnictwa w gospodarce elektronicznej będą mogły odnosić firmy, w których wewnętrzne procesy zarządzania wspierane są w sposób uporządkowany przez zintegrowane systemy informatyczne. Trwające obecnie nieśmiałe próby prowadzenia handlu elektronicznego przez polskie firmy zaprzeczają nieco idei wykorzystania nowoczesnych narzędzi informatycznych. W większości aplikacje do transakcji internetowych działają w oderwaniu od systemów transakcyjnych.

Dane o transakcjach internetowych wprowadza się do systemu ręcznie. Taka obsługa handlu elektronicznego może się sprawdzać przy niewielkiej liczbie operacji, jednak gdy napływa ich coraz więcej, element zwiększenia efektywności i szybkości transakcji przechodzi w zapomnienie. Stąd prawidłowy model wdrożenia rozwiązań typu e-commerce, proponowany przez specjalistów, powinien się sprowadzać do pełnej integracji aplikacji internetowych typu front office z systemami back office, czyli głównie ze zintegrowanym systemem wspomagającym zarządzanie.

Za nowymi trendami w gospodarce światowej podążają również czołowi dostawcy informatycznych rozwiązań wspomagających zarządzanie. Trudno znaleźć liczącego się na świecie dostawcę zintegrowanych systemów wspomagających zarządzanie, nie dysponującego strategią internetową. Nie wypada nie mieć strategii z przedrostkiem „e”.

— W Polsce mamy na koncie trzy szczątkowe wdrożenia e-biznesu zintegrowane z systemem wspomagającym zarządzanie. Projekty te opierają się na standardzie elektronicznej wymiany danych, EDI. W zakresie rozwiązań internetowych ściśle współpracujemy również z IBM — deklaruje Alicja Kusak, dyrektor ds. marketingu w QAD Polska.

Tylko namiastka

Używany od kilkunastu lat standard EDI może być namiastką e-biznesu, ale ma on wiele wad.

— EDI jest dość kosztowną, zamkniętą platformą, przeznaczoną dla dużych firm. Standard ten sprawdza się przy bezpośrednim łączeniu (typu punkt-punkt) dwóch zintegrowanych systemów firm bardzo blisko ze sobą współpracujących. Takie rozwiązanie nie sprawdza się, a wręcz zaprzecza idei otwartych standardów obowiązujących w Internecie — mówi Ryszard Sadowski, prezes firmy Great Plains Software Polska.

Nadzieja w XML

Wraz z postępem technologicznym pojawiła się możliwość zastąpienia EDI przez internetowy, bardziej otwarty i elastyczny, standard formatu danych — XML. Popiera go wielu producentów systemów klasy ERP. Część z nich zaczęła już z niego korzystać.

— Standard XML wykorzystujemy już w naszej globalnej strategii internetowej opartej na specjalizowanym portalu biznesowym mySAP.com, którego zadaniem jest umożliwienie automatycznego wykonywania transakcji pomiędzy przedsiębiorstwami — informuje Dariusz Samul, senior consultant w firmie SAP Polska.

Do inicjatywy mySAP.com mogą się przyłączyć wszystkie przedsiębiorstwa mające dostęp do Internetu. Spójność danych, którymi operują uczestnicy programu, gwarantowana jest właśnie dzięki zastosowaniu odpowiednich interfejsów, przekształcających dane z różnych systemów w czytelny format XML.

Firma SAP Polska prowadzi już rozmowy z kilkoma klientami. Z dość ogólnych deklaracji wynika, że już w pierwszej połowie 2000 roku pierwsze polskie firmy dołączą do inicjatywy mySAP.com.

Inni rywale nie oddają jednak pola, deklarując, że pierwsze referencje e-biznes w naszym kraju zdobędą już w tym roku. Eksperci uważają jednak, że na prawdziwy boom można liczyć dopiero w 2001 roku.

Karol Wieczorek