Starka znowu idzie pod młotek

Michalina Szczepańska
opublikowano: 07-05-2018, 22:00

Zapasy okowity ze szczecińskiej fabryki wódek wyceniono na ponad 300 mln zł.

Słynny bursztynowy trunek nie ma szczęścia do właścicieli. Po upadku państwowego Polmosu Szczecin w 2009 r., alkoholowa spółka, której korzenie sięgają XIX w., trafiła w 2012 r. w ręce nieznanej w branży firmy Agora, będącej własnością Katarzyny Lesperance. Po zakupie inwestorka przemianowała producenta na Szczecińską Fabrykę Wódek Starka w Szczecinie (SFWS) i ogłosiła, że produkcja będzie kontynuowana, a eksport rozkwitnie, m.in. dzięki otwarciu się na rynek kanadyjski.

Tu kończy się historia SFWS ze strony internetowej spółki, w elektronicznym KRS widać jednak kolejne zmiany własnościowe — w 2015 r. pojawia się tu zarejestrowany na Cyprze podmiot Yasmia, a w 2016 r. spółka Impression Invest (obecnie pod nazwą: Polmosy), której jedynym akcjonariuszem jest Jacek Witt. To jednak Yasmia, jak donosi branżowy portal just-drinks. com, ma poszukiwać dla SFWS nowego właściciela. Wcześniej miała odzyskać kontrolę nad spółką z powodu niespełnienia przez Polmosy warunków zakupu. Dziennikarze portalu powołują się na dane z prezentacji pokazywanej inwestorom — do wzięcia jest m.in. 75 tys. skrzynek alkoholu, z którego nawet jedna trzecia ma mieć ponad 30 lat, a łączną wartość zgromadzonej produkcji oszacowano na 87 mln USD. Graczom działającym na polskim rynku temat sprzedaży SFWS jest znany, ale z kuluarów, a nie oficjalnego procesu.

— Były wielkie plany powrotu i dziś starkę rzeczywiście widać, ale w sklepach z naprawdę wyselekcjonowanymi alkoholami. Grupa koneserów jest jednak zbyt mała — twierdzi jeden z branżowych menedżerów.

Jeszcze jesienią 2016 r. Sylwester Kloskowski, wiceprezes SFWS, wyjaśniał w wywiadzie dla portalu szczecinbiznes. pl, że chłonny rynek bierze wszystko, co spółka wyprodukuje, więc ta mogłaby sprzedać nawet całe zapasy. Tymczasem just-drinks.com wyraźnie pisze o nieudanym powrocie na rynek w zeszłym roku. Do zamknięcia dzisiejszego wydania „PB” nie udało nam się uzyskać komentarza Sylwestra Kloskowskiego, który pozostaje w zarządzie spółki. Do sprzedaży, według doniesień portalu, trafił cały biznes — poza zapasami trunku to część produkcyjna, marka, a także pozwolenie na budowę.

— Pytanie, kto mógłby być zainteresowany taką inwestycją. Poza samym włożeniem gotówki w zapasy na bardzo długi czas, wymaga to m.in. dużego budżetu na zbudowanie rynku. Duzi lubią silne marki i szerokie grupy docelowe, nie jest to więc inwestycja dla znanego gracza, ale raczej dla pasjonata, który z kilkoma innymi pasjonatami odnowi legendę Starki — komentuje jeden z ekspertów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Starka znowu idzie pod młotek