Juicero oferował klientom wyciskarkę do soków za 700 USD oraz dostosowane do niej pakiety z warzywami i owocami. W Internecie pojawiły się jednak liczne głosy, że wyciskarka nie jest potrzebna, bo można to doskonale zrobić ręką. To zmieniło postrzeganie oferowanego urządzenia, którego cenę obniżono do 400 USD.

W wydanym oświadczeniu Juicero wyjaśnia, że „stało się jasne iż stworzenie efektywnego systemu produkcji i dystrybucji dla klientów z całego kraju wymaga infrastruktury, której nie osiągniemy samodzielnie jako pojedynczy biznes”.
Wśród inwestorów Juicero byli m.in. należący do Alphabet fundusz VC GV, Kleiner Perkins Caufield & Byers, Artis Ventures oraz Thrive Capital. Liczyli oni, że wyciskarka spółki, połączona z Internetem, będzie tym dla rynku soków, czym dla rynku kawy stał się Keurig, ekspres do kawy wymagający kapsułek. Juicero sprzedawał pakiety do wyciskania po 5-7 USD.
Juicero ogłosiło, że zwraca pieniądze za wyciskarkę przez 90 dni.