Juicero oferuje wyciskarki do soków. Spółka z San Francisco zarabia jednak głównie na torebkach z pokrojonymi warzywami i owocami w cenie 5 i 8 USD, które są wsadem do urządzenia.

W mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze, że do wyciśnięcia soku wystarczy jedynie zgniecenie torebki w ręku, a urządzenie, które oferowane jest obecnie po 399 USD, jest do tego niepotrzebne. Prezes Juicero, Jeff Dunn, zareagował na wpisy twierdzeniem, że krytycy nie dostrzegają „doświadczenia”, jakie daje klientom korzystanie z wyciskarki. Stwierdził także, że sok wyciskany w urządzeniu różni się pod względem jakości od wyciśniętego innym sposobem. Dunn, który w przeszłości był menedżerem w Coca-Coli ogłosił, że oferowana przez Juicero jest wykalibrowana w taki sposób, aby traktować różne składniki odmiennie.
Juicero, które wcześniej pozyskało 120 mln USD finansowania od inwestorów, ogłosiło ostatecznie, że klienci będą mogli oddać urządzenie i otrzymają zwrot pieniędzy. Dotyczy to także tych, którzy jako pierwsi płacili za nie 699 USD.