Stava chce rozwozić Niemcom posiłki

Michalina Szczepańska
opublikowano: 14-10-2018, 22:00

Specjaliści od flot kurierów dowożących jedzenie w 2019 r. otworzą w Polsce ponad 20 oddziałów. Pracują też nad uruchomieniem pierwszego za granicą

Opolska Stava chwali się współpracą m.in. z Pizzą Hut, Subwayem czy DaGrasso oraz dowozem zamówień jedzenia trafiających do restauracji przez telefon oraz z największych portali z zamówieniami online. Powstała w 2014 r., bo jej właściciele byli przekonani o luce na rosnącym rynku jedzenia „na mieście”. Klienci coraz częściej zamawiali posiłki w dostawie, ale długo na nie czekali, a wiele restauracji nie oferowało opcji dowozu, bo własna logistyka byłaby za droga i nieefektywna. Dziś Stava ma floty zmotoryzowanych kurierów w 12 miastach, a w listopadzie uruchomi w 13. Działa w modelu franczyzowym.

Grzegorz Aksamit, wiceprezes Stavy, przekonuje, że zewnętrzna flota
sprawniej i taniej obsłuży dowozy z restauracji niż one same. Zarządzana przez
niego firma od czterech lat rozwija takie usługi w Polsce.
Zobacz więcej

NA ZEWNĄTRZ:

Grzegorz Aksamit, wiceprezes Stavy, przekonuje, że zewnętrzna flota sprawniej i taniej obsłuży dowozy z restauracji niż one same. Zarządzana przez niego firma od czterech lat rozwija takie usługi w Polsce. Fot. Rafał Mielnik

Z taksówkarzami

— Na przyszły rok mamy zakontraktowane już kolejne 10 oddziałów, a planujemy otworzyć łącznie ponad 20. Miejsce widzimy w około 60 miastach powyżej 50 tys. mieszkańców, w których jest większa liczba restauracji — mówi Grzegorz Aksamit, wiceprezes Stavy.

Docelową liczbę flot Stava chciałaby osiągnąć w 2020 r.

— W przeciwieństwie do wielu firm nie działamy w modelu konsumenckim i nie inwestujemy w marketing kierowany do klienta ostatecznego — nie mamy portalu, przez który zamawia się jedzenie, to nie my ściągamy konsumentów. Nie mamy też budżetu i siły przebicia międzynarodowego koncernu, mamy natomiast specjalizację i know-how w zakresie zarządzania dostawami. Potrafimy m.in. układać trasy i koordynować floty kierowców tak, żeby były bardziej efektywne niż w przypadku flot własnych różnych graczy — twierdzi Grzegorz Aksamit.

Obrotów firmy nie chce ujawnić. W centrum dowodzenia w Opolu pracuje kilkanaście osób. Wielkim impulsem będzie podpisana umowa z gigantem w przewozach taksówkowych na Śląsku — firmą Lider Taxi. Partner chce zbudować drugą nogę biznesu i jako franczyzobiorca Stavy uruchomić w swoim regionie 11 oddziałów do lipca przyszłego roku.

— Lider Taxi ma ogromne doświadczenie w zarządzaniu kierowcami, rozpoznawalność, kontakty w regionie i chce dywersyfikować działalność. To mają być niezależne nogi biznesowe z osobnymi flotami kierowców do taksówek i do dowozu jedzenia, ale z opcją, że taksówkarze w razie potrzeby wspomogą dostawy posiłków. Do tej pory nie mieliśmy partnera z tej branży, jeśli współpraca się powiedzie, spróbujemy pozyskać korporacje taksówkarskie z innych regionów Polski — mówi Grzegorz Aksamit.

Na Zachód

Na Polsce jednak świat się nie kończy — zdaniem wiceprezesa, dla Stavy jest już najwyższy czas na szukanie zajęcia poza krajem.

— Bliskie geograficznie są Niemcy. To kraj dwa razy większy pod względem ludności i kilkakrotnie przewyższający nas pod względem dowozu jedzenia. Oczywiście działają tam różne firmy dowozowe, ale w modelu konsumenckim, a my widzimy dużo przestrzeni do wzrostu w naszym modelu B2B. Zaczynamy poszukiwania franczyzobiorcy, który otworzy z nami pierwszy oddział w Niemczech. Chcemy go dopracować i potwierdzić, że nasz model biznesowy jest powtarzalny również za granicą. Później oddamy rozwój sieci oddziałów w Niemczech masterfranczyzobiorcy — informuje wiceprezes Stavy. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Jak najszybciej

MAGDALEN SZOT, ekspert PMR

Rynek dowozu posiłków mocno się rozwija. Zamawianie jedzenia przez telefon wciąż odgrywa ogromną rolę, ale częściej Polacy składają zamówienia przez internet (w tym za pomocą mobilnych aplikacji). Sprzyja temu obecność i rosnąca w ostatnim czasie popularność na polskim rynku takich agregatorów, jak Pyszne.pl, PizzaPortal.pl czy lunching.pl, które skupiają oferty różnego typu restauracji, organizując dostawę jedzenia od nich do klienta. Jesienią 2016 r. Pyszne.pl uruchomiło własną usługę dostaw jedzenia do domu, a na początku 2018 r. dołączył PizzaPortal.pl. Szybko rozwijający się rynek zamawiania jedzenia online sprawia, że o klienta coraz częściej walczy się jak najkrótszym czasem realizacji zamówienia, stąd decyzja o własnej dostawie. Również od niedawna coraz bardziej widoczny na polskim rynku jest UberEats. Poza tym działa wiele mniejszych, lokalnych firm, a kolejne powstają.

OKIEM BRANŻY

Wyższa lojalność

BARTOSZ SALA, prezes PizzaPortal.pl

Działalność w branży zamawiania jedzenia z dostawą jest bardzo trudna. Wymaga zarządzania kosztami, logistyką i przemyślanych decyzji odnośnie wchodzenia na nowe rynki. By odnieść sukces, trzeba osiągnąć odpowiednią skalę zamówień, a jednocześnie być w stanie efektywnie zatrudniać kierowców. PizzaPortal. pl intensywnie rozwija teraz własną flotę. Zakończyliśmy pilotaż we Wrocławiu, gdzie realizujemy już własne dostawy i wkraczamy do kolejnych miast. Jesteśmy przekonani, że da nam to przewagę w postaci sprawniejszego zarządzania całością biznesu, czyli platformą z zamówieniami, oraz zapewni pełniejszą kontrolę nad jakością dostaw — zwłaszcza z operacyjnym know-how i finansowym wsparciem naszego inwestora — AmRestu. Już po pilotażach widzimy, że lojalność klientów, którzy zostali obsłużeni przez naszych kierowców, jest nawet trzy razy wyższa niż średnia rynkowa. Jest to jasny sygnał, że wzrosła jakość obsługi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Stava chce rozwozić Niemcom posiłki