Szef niemieckiej dyplomacji ocenił pozytywnie to, że nikt, kto ponosi w Niemczech polityczną odpowiedzialność, nie dał się sprowokować "irytującymi argumentami" polskiej strony. Z cierpliwością i zręcznością znaleziono rozwiązanie - zauważył Steinmeier.
Broniąc przed brukselskim szczytem polskiej propozycji "pierwiastka kwadratowego", premier Jarosław Kaczyński odwołał się w jednym z wywiadów do strat ludnościowych poniesionych przez Polskę w czasie drugiej wojny światowej. Ten argument wywołał falę krytycznych komentarzy w niemieckich mediach.
Jacek Lepiarz (PAP)