- Jeśli te działania oszczędnościowe zostaną dokonane jest prawdopodobne, że gospodarcze spowolnienie będzie trwało znacznie dłużej i jego koszte społeczne będą większe – powiedział Stiglitz.
Podkreślił, że historyczne dowody przemawiają za tym, że zwiększone wydatki państwa pomagają gospodarce wyjść z recesji. Według amerykańskiego ekonomisty, przykład Irlandii pokazuje, że ograniczenie wydatków prowadzi do spadku produkcji, wzrostu bezrobocia i wyższego spreadu obligacji, zamiast do ożywienia inwestycji.
- Szkoda mi Irlandczyków, którzy muszą cierpieć z powodu tej polityki, ale nie będzie to miało konsekwencji w całej Europie. Jeśli jednak Wielka Brytania, Niemcy czy inne kraje zrobią to samo, wówczas będzie to miało systemowe konsekwencje dla Europy i całego świata – powiedział Stiglitz.
Jego zdaniem, ludzie nie powinni szczególnie martwić się, czy globalna gospodarka zmierza, czy nie, do tzw. drugiego dna recesji.
- Z perspektywy pracowników, jest bardzo mała różnica między wzrostem o ćwierć punktu i spadkiem o ćwierć punktu procentowego – powiedział. – To, o co chodzi ludziom, to czy wzrost będzie dostateczny aby zredukować wysokie bezrobocie w USA i Europie – dodał.
MD, Telegraph.co.uk