Gabriel Janowski, poseł LPR, zablokował wczorajsze obrady Sejmu, protestując przeciwko sprzedaży przez resort skarbu akcji Stoenu — warszawskiego dystrybutora energii. Wyjaśnień w sprawie tej prywatyzacji domaga się również klub parlamentarny PSL.
Od nie zaplanowanego w porządku obrad wystąpienia Gabriela Janowskiego, posła Ligi Polskich Rodzin, rozpoczęło się wczoraj posiedzenie Sejmu. Poseł wszedł na sejmową mównicę, skąd domagał się uzupełnienia porządku dziennego o informację premiera na temat okoliczności sprzedaży warszawskiej spółki dystrybucyjnej Stoen.
We wtorek Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, podpisał z niemieckim RWE Plus umowę sprzedaży 85 proc. akcji stołecznego dystrybutora energii za 1,5 mld zł. To największa tegoroczna prywatyzacja, która ma być źródłem znacznej części prywatyzacyjnych przychodów budżetu 2002, szacowanych na 3,7 mld zł.
Po kilkakrotnym upomnieniu Gabriela Janowskiego, Marek Borowski, marszałek Sejmu, wyłączył mówcy mikrofon. Nie zniechęciło to jednak protestującego posła.
— Uniemożliwiam obrady, by nie dopuścić do tej haniebnej zdrady — grzmiał Gabriel Janowski.
W końcu Marek Borowski zdecydował o wykluczeniu posła z obrad. Ukarany odmówił jednak opuszczenia sali sejmowej.
— Będę na sali do czasu, aż pan premier odwoła kontrakt na sprzedaż Stoenu i projekt sprzedaży grupy G-8 — zapowiedział protestujący dziennikarzowi PAP.
Kilkakrotnie ogłaszano przerwy w obradach. Roztrząsano, czy marszałek ukarał posła zgodnie z regulaminem czy też nie. Decyzję Marka Borowskiego kwestionowała LPR, jednak prezydium Sejmu utrzymało ją w mocy. Mimo to Gabriel Janowski nie zaprzestał okupowania sali obrad.
Prywatyzacji Stoenu, a konkretnie sprzedaży większościowego pakietu akcji spółki, sprzeciwił się też klub Polskiego Stronnictwa Ludowego.
— Klub parlamentarny PSL wnosi o niezwłoczne spotkanie klubów koalicyjnych z udziałem premiera i wicepremierów w celu omówienia przyszłości sektora energetycznego wraz ze strategią jego prywatyzacji — głosi uchwała posłów stronnictwa.
Według PSL, sprzedaż większościowych pakietów akcji spółek dystrybucyjnych jest „sprzeczna z założeniami racjonalnej polityki energetycznej i umową koalicyjną”.
Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD, „uspokajał”, zapewniając, że rząd nie ma zamiaru natychmiast prywatyzować branży energetycznej, kontynuuje jedynie już rozpoczęte projekty. Sprzeciw PSL uznał za element kampanii wyborczej.