Stopy w Szwajcarii mogą wzrosnąć

Kamil Zatoński
opublikowano: 2011-05-25 00:00

Kurs franka wciąż rośnie, a za chwilę dojdzie do tego wyższe oprocentowanie hipotek.

Wzrost oprocentowania kredytów we frankach w tym roku nie będzie na szczęście bardzo odczuwalny

Kurs franka wciąż rośnie, a za chwilę dojdzie do tego wyższe oprocentowanie hipotek.

Koniec bliskich zeru stóp procentowych w Szwajcarii jest coraz bliżej. 5 z 23 ekonomistów, ankietowanych przez agencję Bloomberg, typuje, że Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) już na najbliższym posiedzeniu 16 czerwca zdecyduje o zaostrzeniu polityki pieniężnej. Większość analityków zakłada, że stanie się to raczej dopiero we wrześniu. SNB zbiera się na regularnych posiedzeniach co kwartał.

Dwa lata promocji

Podstawowa stopa procentowa SNB od ponad dwóch lat wynosi 0,25 proc. Stawka trzymiesięczna LIBOR, od której uzależnione jest oprocentowanie większości kredytów hipotecznych udzielonych przez polskie banki, spadła w tym czasie z 0,4 do rekordowo niskich 0,08 proc. w czerwcu ubiegłego roku. Dziś jest wciąż bardzo nisko (0,18 proc.), ale, jak przewidują analitycy ING, do końca trzeciego kwartału LIBOR 3M wróci do 0,4 proc. Dla spłacających kredyt oznacza to wzrost raty średnio o kilkadziesiąt złotych, przy założeniu, że kurs CHF/PLN pozostanie bez zmian (przykładowe symulacje wysokości raty — patrz obok). Do końca tego roku LIBOR powinien jeszcze wzrosnąć o kolejne 0,25-0,3 pkt proc. i na tym się raczej nie skończy. Według analityków stopy w Szwajcarii wzrosną w ciągu kilkunastu miesięcy o 1-1,5 pkt proc.

— Ożywienie w gospodarce szwajcarskiej jest na tyle silne, by uzasadnić taką skalę podwyżki. Czas na to jest właściwy, ponieważ konsekwencje podwyżki będą widoczne dopiero za rok — uważa David Kohl, ekonomista niemieckiej Julius Bear Group.

Specjaliści zwracają uwagę, że podwyżki są konieczne także po to, by zapobiec ewentualnej bańce spekulacyjnej na szwajcarskim rynku nieruchomości. W 2010 r. przeciętna cena domów wzrosła o niespełna 5 proc., ale już w samym regionie Genewy o 12 proc. O tym, że rynek nieruchomości i hipotek jest pilnie śledzony przez SNB mówił niedawno także Philipp Hildebrand, prezes banku. Podkreślił, że utrzymujący się przez dłuższy czas niski koszt pieniądza może mieć poważne konsekwencje dla równowagi sektora finansowego.

Silna gospodarka

Zdaniem niektórych analityków, SNB może pozwolić sobie na podwyżki stóp także dlatego, że nie musi się obawiać o niekorzystne skutki dla gospodarki z powodu ewentualnego umocnienia franka.

— Wzrost notowań waluty nie ma znaczącego wpływu na tempo wzrostu w Szwajcarii — mówi Dirk Schumacher, ekonomista Goldman Sachs.

Jan Armit Poser ze szwajcarskiego Banku Sarasin przypomina, że szwajcarski eksport rósł, choć w ubiegłym roku kurs franka wzrósł realnie o 10 proc.

— To cud. Takie umocnienie zwykle przekłada się na 15-procentowy spadek eksportu — mówi ekonomista Banku Sarasin.

Rafał Benecki z ING Banku przypomina jednak, że dwa ostatnie lata były okresem dużej poprawy w handlu międzynarodowym.

— Gdy tempo poprawy koniunktury będzie niższe, mocny frank nie będzie już tak neutralny dla wzrostu gospodarczego w Szwajcarii — mówi ekonomista ING Banku.

Pewne jest natomiast, że jeśli podwyżki stóp procentowych wzmocniłyby dodatkowo franka, to Polacy spłacający kredyty we frankach odczuliby dodatkowo skutki wyższego oprocentowania kredytów hipotecznych. Wzrost notowań franka wydaje się bardzo prawdopodobny, jeśli nie spadnie awersja do ryzyka na rynkach.

— Na zabezpieczenie ryzyka walutowego jest już raczej za późno, a zabezpieczenie ryzyka stóp procentowych przez klienta detalicznego jest praktycznie niemożliwe. Jeśli już, byłoby to bardzo drogie — mówi Rafał Banecki.

Benecki:

Mocny frank zatrzyma wzrost stóp

Rafał Benecki

ekonomista ING Banku

Zakładamy, że w tym roku SNB podwyższy stopy procentowe dwa razy — w III i IV kwartale po 0,25 pkt proc. To nie będzie koniec podwyżek. Oczekujemy, że do końca 2012 r. podstawowa stopa procentowa w Szwajcarii wzrośnie do 2 proc. Stawki LIBOR, od których uzależniona jest wysokość odsetek od kredytów we franku, będą więc rosły. Według naszych prognoz na koniec III kwartału LIBOR 3M wzrośnie do 0,4 proc., a na koniec roku do 0,7 proc.

To, jak wyglądać będzie ścieżka stóp procentowych, uzależnione będzie w dużym stopniu od notowań franka. Obecna jego wartość jest już mocno przeszacowana, co nie wyklucza jednak dalszego (naszym zdaniem niedużego) umocnienia do euro i złotego. Działałoby to tak, jak restrykcyjna polityka pieniężna, więc w tej sytuacji SNB mógłby powstrzymać się lub opóźnić którąś z kolejnych podwyżek.

WĘgierski sposÓb

na drogiego franka

Węgierski rząd porozumiał się z bankami w sprawie planu, który ma przynieść czasową ulgę klientom spłacającym kredyty we frankach szwajcarskich. Strony ustaliły, że kredytobiorcy będą mogli spłacać raty po kursie CHF/HUF równym 180, o 17 proc. niższym od rynkowego. Preferencyjne warunki mają obowiązywać przez maksymalnie 3,5 roku. Różnica między rynkową a zamrożoną stawką będzie akumulowana na specjalnym koncie. Jeśli forint nie umocni się wyraźnie do franka, kapitał pozostający do spłaty zostanie powiększony, a okres kredytowania wydłużony. Część z tej nadwyżki będzie objęta gwarancją rządową.

— To rozwiązanie pozwoli na jakiś czas odetchnąć zadłużonym we frankach, może mieć niewielki pozytywny wpływ na popyt konsumpcyjny i powinno zmniejszyć udział kredytów niespłacanych w bilansach banków — mówi Rafał Benecki z ING.

Węgierski rząd negocjuje podobne ulgi dla klientów, którzy zaciągali pożyczki w euro i jenach.