Strach jest ograniczony

Konrad Ryczko DM BOŚ
opublikowano: 2021-07-27 18:30

Od poprzedniego tygodnia na rynkach finansowych mówi się głównie o Chinach i to w negatywnym kontekście. Niepewność w zakresie regulacji tamtejszych gigantów technologicznych utrzymuje się od nieudanego IPO Antgroup, na co nałożyły się ostatnio problemy firmy Didi.

Od piątku pod ostrzałem jest dodatkowo sektor edukacyjny, w którym regulator postanowił zmienić zasady gry, co doprowadziło do znaczącej przeceny spółek z branży. Słabe zachowanie SSE Comp czy Hang Senga ciąży na indeksie MSCI Emerging Markets, czyli szerokiemu zestawieniu rynków wschodzących (w tym tych z Europy Środkowo-Wschodniej). Z drugiej strony relatywny poziom strachu na rynkach, wyrażany przez VIX czy VSTOXX, pozostaje ograniczony. Kluczowe indeksy jak DAX czy S&P500 pozostają blisko rekordów, więc trudno mówić, aby podażowe nastroje z Chin rozlały się po globalnym świecie inwestycji.

Również na rynku walutowym wydarzenia w Chinach mają wpływ głównie na notowania juana i innych azjatyckich walut, podczas gdy kurs EUR/USD pozostaje blisko 1,18 USD. Złoty względem euro oscyluje w pobliżu poziomu 4,60.

Na Węgrzech byliśmy świadkami kolejnej podwyżki stóp procentowych (tym razem o 30 pkt baz.), co stoi oczywiście w sprzeczności z nastawieniem RPP i może wpływać na wartość złotego na tle walut regionu. W środę rynek skupi uwagę na zakończeniu posiedzenia Fedu. Inwestorzy doszukiwać się będą sygnałów dotyczących terminu zakończenia tzw. taperingu. Wydaje się jednak, że nic w tej kwestii się nie zmieni, jeśli wziąć pod uwagę dane o inflacji i makro.