Strajk robotów na kolei

Szokująca prognoza na 2018 rok: transport

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa porzuca marzenia o budowie Kolei Dużych Prędkości (KDP), po których pociągi miały mknąć nawet 350 km/h. Zamiast nimi pojedziemy nowymi liniami, na których pociągi będą rozwijać prędkość do 250 km/h. Na tych trasach Polska, jako pierwsza w Europie wprowadza szynowe pojazdy autonomiczne, czyli takie, które nie wymagają obsługi przez maszynistę. Na trasach lokalnych i aglomeracyjnych — jako autonomiczne — jeżdżą nie tylko nowe składy, ale także zmodernizowane — ponad 30-letnie składy EN 57.

Dzięki temu kolej pokonuje problem braków kadrowych i nie musi już szukać tysięcy maszynistów, których obecnie brakuje. Największym szokiem okażą się jednak dla kolejarzy zmiany w zarządach i radach nadzorczych, w których nie trzeba już zatrudniać rzeszy kolejarskiej braci. Systemem ruchu i sprzedaży biletów zarządzają roboty nadzorowane przez informatyków.

Znacznie poprawia się punktualność pociągów. Niestety nie na długo. Przy wielu liniach wciąż bowiem rosną drzewa, których gałęzie podczas burzy i wichury zrywają sieci trakcyjne, uniemożliwiając ruch pociągów. Nie udaje się też zlikwidować wszystkich niestrzeżonych przejazdów, na których często dochodzi do wypadków. Piesi przechodzą przez tory tam, gdzie im wygodnie, a nie w miejscach do tego wyznaczonych. Maszyny nie radzą sobie z rozwiązaniem tych problemów, grożą więc strajkiem i paraliżem komunikacyjnym.

To jedna z naszych szokujących prognoz, tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach)

Przeczytaj inne szokujące prognozy >>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Strajk robotów na kolei