Rezultaty nie podobają się też grupie inwestorów, którzy kontrolują ponad 10-procentowy pakiet akcji dewelopera.

"Zauważamy, że wynikające z raportu skonsolidowane zadłużenie na koniec 2009 r. wygenerowało nieaudytowany koszt obsługi na poziomie 85 milionów EUR. Tymczasem z EBITDA trzeba było pokryć odsetki w wysokości 30 milionów EUR i żadne działanie nie może doprowadzić do uchylenia się od konieczności spłaty tych odsetek" - piszą akcjonariusze w swoim oświadczeniu.
- Orco nie może dłużej czekać, wymaga istotnego zmniejszenia zadłużenia, to kwestia przetrwania naszej firmy - mówi Jean-Pierre Matei, przedstawiciel grupy akcjonariuszy.
Orco zaproponowało obligatariuszom przedłużenie terminów wykupu papierów nawet do 8 lat, ale, zdaniem inwestorów, to zbyt mało. Potrzeba redukcji nominalnej wartości obligacji (na co zresztą wcześniej nie zgodzili się obligatariusze). Grupa akcjonariuszy chce więc zmian w zarządzie Orco, bo utraciła wiarę w to, że uda mu się zrestrukturyzować długi.
- Akcjonariusze poważnie podchodzą do próby odwołania zarządu i spodziewamy się, że im się to uda, chyba że prezes Jean-Francois Ott będzie kontrolował więcej głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy - uważa Igor Muller, analityk WoodCo.
Walne w sprawie zmian w zarządzie nie zostało jeszcze zwołane.