Strefa wyższego ryzyka

Kamil Zatoński
opublikowano: 15-02-2007, 00:00

Emigracja z CeTO na GPW trwa w najlepsze. Wczoraj Ventus, dziś Orzeł. Obie spółki bardziej potrzebują giełdy niż giełda ich.

Emigracja z CeTO na GPW trwa w najlepsze. Wczoraj Ventus, dziś Orzeł. Obie spółki bardziej potrzebują giełdy niż giełda ich.

Drogę z CeTO na GPW przebyła już w tym roku Mewa, a identyczny transfer w planach mają m.in. Resbud, Rafamet i Karen.

Ludwik Sobolewski, prezes warszawskiej giełdy, wielokrotnie podkreślał, że oczekuje 60 debiutów w tym roku. Dodawał szybko, że ważna jest nie tylko ilość, ale też jakość. Niestety, dwaj najświeżsi debiutanci dają akurat argument za koniecznością szybkiego stworzenia alternatywnego systemu obrotu, gdzie notowane byłyby akcje spółek o podwyższonym ryzyku inwestycyjnym.

Ventus właśnie zmienia profil działalności, a obecność tylko jednego akcjonariusza i sterowanie przez niego free floatem (a także do pewnego stopnia kursem) już na wstępie każe mniej doświadczonym graczom zachować wzmożoną ostrożność. Tym bardziej że firma, którą Ventus ma przejąć (Hawe), nie podała jak na razie wyników finan- sowych.

Z kolei Orzeł pragnie giełdy jak kania dżdżu, bo dla niego to jedna z ostatnich (a może jedyna) szans, by wydobyć się z tarapatów finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane