Studenci z PW budują drugiego satelitę

MEJ
opublikowano: 2015-07-31 21:43

Studenci z PW budują pierwszego satelitę testowania technologii i zarazem drugą własną jednostkę kosmiczną. Jeśli się uda -a potrzeba 1 mln zł - będzie to czwarty polski satelita na orbicie wokółziemskiej.

W przestrzeni kosmicznej krążą obecnie dwa satelity badawcze, skonstruowane w Centrum Badań Kosmicznych PAN: Lem, wystrzelony 21 listopada 2013 roku i Heweliusz, który znalazł się na orbicie 19 sierpnia 2014 roku. Studenci ze Studenckiego Koło Astronautycznego (SKA) Politechniki Warszawskiej skonstruowali trzeciego satelitę - edukacyjnego  PW-Sat. PW-Sat był satelitą edukacyjnym typu CubeSat o wymiarach 10x10x11,3 cm i masie całkowitej, która nie mogła przekroczyć 1 kg. Dzięki wygranej studentów w konkursie ESA z powodzeniem trafił na orbitę. Nie mógł jednak wysunąć statecznika tzw. żagla deorbitacyjnego, który miał przyspieszyć jego zejście z orbity i spłoniecie w atmosferze.

Teraz studenci postanowili zbudować jednostkę testową - satelitę typu CubeSat 2U o wymiarach 20x10x10 cm. Na satelicie tym o nazwie PW-Sat2 zostaną przeprowadzone trzy eksperymenty. Pierwszym ma być testowanie żagla deorbitacyjnego, o powierzchni 4 m kw. wykonanego z cienkiej folii mylarowej. Ma on zwiększyć opór, co spowoduje szybszą deorbitację satelity w czasie kilku miesięcy zamiast kilku lat. moment otwarcia żagla będzie uchwycony przy pomocy kamery umieszczonej na pokładzie satelity. Drugim eksperymentem ma być test tzw. Czujnika Słońca, który umożliwi określenie położenia PW-Sata2 w przestrzeni oraz otwieranych paneli słonecznych, które będą źródłem dodatkowej energii. Według Dominika Roszkowskiego, członka zespołu PW-Sata2, wszystkie trzy zadania to projekty studentów, zaangażowanych w budowę satelity.

Obecnie zakończony jest etap prac projektowych i rozpoczyna się konstruowanie poszczególnych części satelity. Jak twierdzi koordynator projektu, Inna Uwarowa, studenci nawiązali współpracę z kilkoma istotnymi firmami pracującymi dla sektora kosmicznego oraz technologicznymi jak np. drukarnia 3D.

Większość elementów studenci wykonują przy tym sami. Najpierw tworzone są prototypy i wykonywane kolejne testy o coraz bardziej złożonym stopniu zaawansowania. Następnie, zgodnie z wytycznymi Europejskiej Agencji Kosmicznej, elementy będą integrowane w systemy a te testowane wspólnie. Wszystkie prace przy modeli finalnym czyli tym który poleci w Kosmos musza być przy tym wykonywane w tzw. cleanroomie - pracowni-laboratorium z własnym systemem podciśnieniowym, zapewniającej najwyższy stopień czystości. Systemy tej wersji muszą być wielokrotnie testowane i sprawdzane przez niezależnego testera-eksperta. Nie będzie bowiem zapasowego satelity i drugiej szansy na start. i umieszczenie jednostki na orbicie; musi ona od razu działać prawidłowo. jak twierdzi Dominik Roszkowski, pod koniec roku satelita będzie gotowy do ostatnich testów przedstartowych.

Sama konstrukcja nie jest jednak wyzwaniem. Istotne jest znalezienie operatora, który wyniesie satelitę na orbitę. Studenci nawiązali kontakt z centrami kosmicznymi z Japonii, USA, Chin, Holandii i Rosji, zdobywając wstępne wyceny przedsięwzięcia. Jak wskazują oferty całkowity koszt budowy PW-Sat2 wraz z jego wystrzeleniem powinien zamknąć się w kwocie ok. 250 tys. euro, co i tak jest specjalną ceną dla projektów badawczych. Przy poparciu rektora PW, studenci zgłosili się z prośbą o dofinansowanie startu do Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego.