Największa firma kamieniarska w Europie — Steinform Kistler AG — prowadzi działalność w Szwajcarii i Niemczech, ale to jej polski oddział Steinform Produktion sp. z o.o. wysunął się w grupie na pozycję lidera. Przedsiębiorstwo z liczącej niespełna 7 tys. mieszkańców Witnicy w województwie lubuskim góruje nad swoimi siostrzanymi spółkami z Zachodu pod względem bazy kontrahentów. Jego ofertę stanowi ogromna liczba rodzajów granitu, kompozytów kwarcowych, spieków i marmuru z całego świata. Fabryka dysponuje doskonale rozwiniętą technologią produkcyjną.
Inwestycje w rozwój
Posadzki, stoły, blaty kuchenne, parapety, kominki i umywalki — z kamienia może powstawać wiele elementów domów i mieszkań oraz ich wyposażenie. Specja-lizuje się w tym zakład Steinform Produktion, który stworzył w 1984 r. Franz Kistler, szwajcarski rzemieślnik i przedsiębiorca.

— Głównym założeniem właściciela było zbudowanie firmy przyjaznej klientowi i znanej na całym świecie. Udało się. Zostawiliśmy konkurencję daleko w tyle pod względem jakości, liczby zamówień, terminowości, wykwalifikowanego personelu i zaawansowanej technologii — mówi Daniel Korba, wiceprezes Steinform Produktion.
Park maszynowy firmy stanowią nowoczesne urządzenia numeryczne, które pozwalają na precyzyjną obróbkę materiałów, monitorowanie procesów i stałe zwiększanie produktywności. Od 2016 r. spółka kładzie duży nacisk na optymalizację produkcji za pomocą narzędzi lean management, które mają zapobiegać marnotrawstwu pracy, energii i surowców.
— Szczupłe zarządzanie przynosi maksymalną wydajność przy jednoczesnej minimalizacji strat czasowych i błędów. Zgodnie z filozofią lean uczymy się przez działanie. Z każdej porażki wyciągamy wnioski, które czynią nas lepszymi i przekonują klientów, że Steinform jest właściwym partnerem do współpracy — tłumaczy Daniel Korba.
Działalność handlową ułatwia oddana do użytku w 2019 r. hala magazynowo-ekspozycyjna, po której każdy zainteresowany zakupem może się swobodnie przejść i wybrać odpowiadający mu materiał. W ewidencjonowaniu surowca pomaga WMS (ang. warehouse management system) — oprogramowanie do zarządzania przepływem towarów.
Steinform Produktion zatrudnia w Polsce ponad 100 osób. Większość personelu pochodzi z Witnicy i sąsiednich miejscowości.
— Z pozyskaniem odpowiednich ludzi nie mamy kłopotu, bo oferujemy wynagrodzenia adekwatne do ciężkiej pracy i bardzo konkurencyjne na tle okolicznych firm. Co równie ważne: zapewniamy naszym fachowcom ciągłe szkolenia podnoszące kwalifikacje. Zależy nam szczególnie na pracownikach młodych, dynamicznych, otwartych na nową wiedzę i umiejętności — ujawnia wiceprezes Steinformu.
Dziś łatwiej zdobyć kompetentne kadry. Ale jeszcze rok czy dwa lata temu wiele branż i przedsiębiorstw z trudem zapełniało wakaty. Jak fabryce spod Gorzowa Wielkopolskiego udało się uniknąć tego problemu?
— Za pomocą wspomnianych narzędzi lean management przy 15-proc. wzroście liczby zleceń zredukowaliśmy o 16 proc. zatrudnienie produkcyjne, co było niezbędne w czasach, gdy kapitał ludzki był deficytowy — informuje Daniel Korba.
Ciągłe doskonalenie
O tym, które firmy znalazły się w szlachetnym gronie Gazel Biznesu 2020, zadecydowały ich wyniki finansowe z lat 2017-19. Dla Steinformu był to bardzo dobry okres. Czy zeszły rok nie przyniósł pogorszenia? W żadnym wypadku.
— Podczas pandemii zwiększyliśmy produkcję, gdyż większość konkurentów z powodu wirusa zawiesiła swoją działalność, a ich klienci skorzystali z naszych usług. Dodatkowo przekonaliśmy ich do siebie stałym dostępem do materiałów i terminowością realizacji zleceń. Umocniło to pozycję Steinform Produktion na europejskim rynku — cieszy się Daniel Korba.
O przyszłość firmy jest spokojny. — Wdrożone w dobie koronawirusa optymalizacje okażą się korzystne także w czasach hossy — zapewnia. Przytacza motto właściciela i całego zarządu: „Continuous improvement” — ciągłe doskonalenie i dążenie do perfekcjonizmu w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. Nie ma lepszej recepty na sukces.
Plany Steinform Produktion na najbliższe kwartały i lata?
— Czeka nas dalszy rozwój parku maszynowego i rozbudowa firmy, a co za tym idzie — zwiększenie wykwalifikowanego personelu oraz kolejne kursy doszkalające pracowników i kadrę kierowniczą — zdradza Daniel Korba.
Ekscytuje go jeszcze inny cel. Produkcja polskiego zakładu trafia za granicę. Najwyższa pora wejść na polski rynek kamieniarski.



