Sukcesy wojsk dały rynkom optymizm

Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 2003-04-03 00:00

Pierwsze istotne sukcesy koalicji antyirackiej tchnęły optymizm na światowe rynki. Indeksy rosły, ropa taniała, zyskiwał dolar.

Wystarczyło kilka dobrych dla Amerykanów informacji z irackiego frontu, by sytuacja na rynkach świata zmieniła się diametralnie. Po wtorkowej stabilizacji środa przyniosła silne odbicie indeksów. W Europie DAX zyskał ponad 4 proc., CAC 40 ponad 3 proc., a brytyjski FTSE ponad 2 proc. Na plusie rozpoczęły się też notowania w USA.

Żołnierze USA zdobyli kolejny most na rzece Tygrys, co umożliwiło im przyspieszenie marszu na Bagdad. Obecnie siły amerykańskie przyspieszają ofensywę, przeprowadzając skoordynowane ataki na dwóch frontach przeciw Gwardii Republikańskiej — najdalej wysunięte oddziały znajdowały się o 30 km od Bagdadu. Optymizmu inwestorów nie złamały nawet kolejne doniesienia o ofiarach wśród cywilów — w czasie nalotów na Bagdad amerykańskie bomby trafiły w szpital położniczy, halę targową i samochody cywilne. Według lekarzy kilka osób nie żyje, przynajmniej 25 jest rannych.

Bardziej istotny dla rynków był fakt, że od kilku dni nikt nie widział irackiego przywódcy. Co prawda telewizja iracka podała, że Saddam Husajn przewodniczył spotkaniu najwyższego kierownictwa kraju, w którym wzięło udział także dwóch jego synów. Nie pokazano jednak zdjęć z tego spotkania.

Dla opinii publicznej, a więc także inwestorów, zwłaszcza w USA, największe znaczenie miała jednak wczoraj informacja o odbiciu przez siły specjalne jeńca wojennego. W operacji, której szczegółów nie ujawniono, odbita została 19-letnia szeregowa Jessica Lynch, zatrzymana 23 marca przez siły irackie podczas zasadzki w mieście Nasirija.

Dobre wieści z frontu pomogły rzecz jasna amerykańskiej walucie — dolar zyskał około 1 proc. wobec euro, a kurs EUR/USD przebił granicę 1,0831. Giełdy paliwowe nie mogły zareagować inaczej jak dalszym spadkiem cen ropy – najbardziej „płynne”, czerwcowe kontrakty terminowe na ropę potaniały o ponad 1 USD. Już do końca dnia cena baryłki ropy utrzymywała się poniżej poziomu 25 USD.

— Sytuację na rynku ropy można śmiało nazwać wyprzedażą. Jeśli powiązać ją z rosnącą siłą innych rynków finansowych, zwłaszcza akcji, można powiedzieć, że inwestorzy wierzą, że działania zbrojne skończą się raczej szybciej niż później — twierdzi Michael Rothman, analityk banku inwestycyjnego Merrill Lynch.