Super-Pharm chce stać się symbolem

Sieć drogerii z Izraela ma już ponad 800 mln zł przychodów i dalej rośnie. Z Polski może wyjść na cały region.

Pomysł narodził się na przedmieściach Toronto. Farmaceuta Murray Koffler zaczynał od prowadzenia dwóch aptek, ale w latach 60. postanowił rozwinąć sieć łączącą sprzedaż leków z artykułami drogeryjnymi i perfumami. Dziś firma, działająca pod szyldem Shoppers Drug Mart, jest największym graczem na kanadyjskim rynku apteczno-drogeryjnym. Ostatnio za 12,4 mld CAD (34 mld zł) przejął ją tamtejszy gigant handlowy Loblaw. Rodzina Kofflerów sprzedała kanadyjską sieć już w latach 80., ale wcześniej Leon, syn Murraya, opierając się na tym samym koncepcie, założył w Izraelu Super-Pharm — i również zrobił z niej lidera rynku. W Polsce izraelska firma pojawiła się w 2001 r. i przez pierwszych osiem lat przynosiła straty. Już nie przynosi — i rośnie w siłę.

— Uruchamiamy w Polsce 55. sklep, a do końca tego roku chcemy mieć 60 placówek. W perspektywie dwóch-trzech lat powinno ich być już 100. Polska sieć osiąga już 270 mln USD przychodów (ok. 820 mln zł), a sprzedaż rośnie — nie tylko dzięki nowym otwarciom, ale też kilkuprocentowemu wzrostowi sprzedaży w działających placówkach — mówi Leon Koffler, właściciel Super-Pharmu. Sieć otwiera punkty głównie w galeriach handlowych. Jej właściciel mówi, że jego celem jest to, by „na nowoczesny format 3 w 1 [apteka, drogeria, perfumeria — red.] mówiło się Super-Pharm, abyśmy stali się synonimem takiej działalności”.

— Uważamy, że taki model jest stabilniejszy i bardziej perspektywiczny niż rozdzielanie działalności między różne sieci. Priorytetem jest część apteczna. Mimo że marże tu spadają, a rynek, niegdyś wolny, jest coraz mocniej regulowany, to dystrybucja farmaceutyków ma przyszłość — zwłaszcza że społeczeństwo się starzeje — mówi Leon Koffler.

Apteczno-drogeryjny miks skusił też grupę Jeronimo Martins, właściciela Biedronki. Portugalczycy otwierają punkty sieci Hebe jeszcze szybciej — w trzy lata wyrosło ich ponad 100. Czy Super-Pharm zwiększy tempo rozwoju, kupując któregoś z konkurentów?

— Rozglądaliśmy się za okazjami do przejęć już od samego początku obecności w Polsce — m.in. dwa razy na przestrzeni kilku lat interesowaliśmy się Drogeriami Natura. Problem w tym, że nie chcemy przejmować sieci, której placówki nie będą pasowały do naszego modelu — to musi być minimum 250 mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej w dobrych punktach. Dlatego, jeśli coś przejmiemy, niekoniecznie będzie to sieć drogerii, ale np. firma handlowa z problemami z zupełnie innej branży, byleby miała odpowiednie sklepy. Podstawą jest jednak rozwój organiczny — mówi Lior Reitblatt, prezes grupy Super-Pharm.

Izraelska sieć ma też pojawiać się na kolejnych rynkach zagranicznych.

— Na razie priorytetem są Chiny. W sierpniu wejdziemy tam po raz drugi, z nowym partnerem joint venture, i otworzymy sklep w Pekinie. Będziemy rozwijać się w bogatszej wschodniej części kraju, do 2011 r. byliśmy w zachodniej. Planujemy też ekspansję w Europie — hubem będzie Polska, z której zamierzamy kierować działalnością w krajach regionu — mówi Leon Koffler.

OKIEM EKSPERTA
Barierą są miejsca
AGNIESZKA GÓRNICKA
prezes agencji badawczej Inquiry
Super-Pharm ma ciekawy, wyjątkowy na polskim rynku koncept i tam, gdzie się pojawia, stanowi interesującą alternatywę dla klientów drogerii. Jego największym problemem jest jednak to, że wymaga sporej powierzchni handlowej — chce tak prezentować produkty z trzech kategorii asortymentowych,by uniknąć chaosu i by klienci nie potykali się o siebie. Taką powierzchnię w Polsce mogą zagwarantować właściwie tylko galerie — i to raczej większe, bo w mniejszych np. Super-Pharm, Douglas i Rossmann w jednym miejscu to już może być za dużo. Z tego względu tempo rozwoju sieci nie jest takie, jakiego można byłoby oczekiwać.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Super-Pharm chce stać się symbolem