Superagencja zadba o wszystko

Małgorzata Grzegorczyk
02-03-2006, 00:00

Rząd już wie, co zleci nowej agencji. Promocję Polski, wspieranie eksporterów oraz inwestorów. Dużo grzybów w tym barszczu.

„PB” dotarł do projektu ustawy o Polskiej Agencji Promocji Gospodarczej (PAPG), który jest obecnie konsultowany w Ministerstwie Gospodarki. Nie jest to do końca projekt rządowy…

— To właściwie jest mój projekt, wypracowany w komisji gospodarki na przełomie 2004 i 2005 r. Jego założenia będziemy popierać, choć kilka kwestii trzeba ustalić — mówi Adam Szejnfeld, poseł PO.

Po kolei

PAPG ma się zająć — w kolejności podanej w projekcie — promocją gospodarki, wspieraniem rozwoju eksportu, napływu inwestycji zagranicznych i polskich inwestycji za granicą oraz gromadzeniem informacji o krajowych dostawcach i kooperantach na potrzeby projektów inwestycyjnych.

— Kolejność zadań nie ma większego znaczenia. Sądzę, że po prostu chodzi o wyjście od spraw ogólnych (promocja gospodarcza Polski), poprzez wewnętrzne (wsparcie eksporterów), do zewnętrznych (inwestycje zagraniczne) — uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, szef działu ekspertów PKPP Lewiatan.

— Mam nadzieję, że kolejność nie będzie miała znaczenia. Naturalnie promocja kraju i wspieranie eksporterów są niezmiernie ważne, jednak PAIIZ stworzono do przyciągania inwestycji. Świetnie mu to idzie, więc ustawa powinna wzmocnić jego narzędzia w tym zakresie — podkreśla Marcin Kaszuba, były wiceminister gospodarki ds. inwestycji i były wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).

Placówki zagraniczne

Eksperci wskazują na dobre punkty projektu.

— Popieram przekształcenie PAIIZ w agencję rządową. Z całą pewnością część jej działań powinna być finansowana ze środków unijnych — komentuje Mirosław Marek, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).

— Projekt zawiera większość rozwiązań, o których mówiliśmy już dawno. Niestety, nie rozwiązuje najważniejszej kwestii — co z wydziałami ekonomiczno-handlowymi (weh) ambasad? Ustawa przewiduje stworzenie instytutów promocji gospodarczej, co jeszcze komplikuje sprawę — mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Kilka tygodni temu rząd zdecydował o reorganizacji placówek zagranicznych.

— Zgodnie z porozumieniem zawartym przez Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Spraw Zagranicznych, promocją, a więc współpracą z partnerami handlowymi, wspieraniem eksporterów i inwestorów zajmie się około 45 instytutów promocji gospodarczej, natomiast zadania o charakterze ekonomicznym będą realizowane przez wydziały ekonomiczne ambasad i konsulatów — wyjaśniał wówczas Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki.

Eksperci mają wątpliwości.

— Instytucjonalnie uda się to zrobić. Nie jestem jednak pewna, czy to zadziała — mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Agencja da pieniądze

Nowością jest zapis umożliwiający agencji przyznawanie wsparcia przedsiębiorcom.

— Niestety, nie widzę tu ciągu logicznego w wykorzystaniu środków strukturalnych. Obawiam się, że nadal będą one rozproszone w różnych miejscach — uważa ekspert PKPP.

— Choć PAPG ma zarządzać środkami strukturalnymi, sądzę, że jest to raczej stworzenie możliwości prawnych niż zapowiedź całkowitych zmian w tym obszarze. Dziś dystrybucją funduszy unijnych przeznaczonych na poprawę konkurencyjności przedsiębiorstw zajmują się m.in.: Agencja Rozwoju Przemysłu, PARP, Ministerstwo Edukacji i Nauki czy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W projekcie nie ma zapisów dotyczących wykluczenia podobnych zadań z kompetencji tych organizacji — mówi Mirosław Marek.

Jak i kto będzie zarządzał środkami unijnymi, dowiemy się dopiero za jakiś czas. Na razie nie wiadomo jeszcze, jakimi instrumentami będziemy wspierać przedsiębiorców w latach 2007-13.

— Prace nad ustaleniem tych instrumentów są w początkowej fazie. Byłoby jednak dobrym rozwiązaniem, gdyby PAPG przejęła od resortu gospodarki przyznawanie wsparcia na drobne projekty proeksportowe, bo to nonsens, by decyzje o przyznaniu przedsiębiorcy kwoty kilku tysięcy złotych zapadały na szczeblu ministerstwa — ocenia Mirosław Marek.

Agencja ma też przygotowywać bazy informacyjne.

— W wykazie brakuje mi baz dotyczących warunków handlowych w innych krajach oraz warunków zakładania działalności gospodarczej. Wolałabym także, by to PAPG przygotowywała strategię promocji gospodarczej i eksportowej. Dlaczego mają to robić urzędnicy resortu gospodarki? — zastanawia się Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Misja społeczna

Wygląda więc na to, że agencja nie będzie się nudzić, bo liczba zadań jest imponująca. Gorzej z pieniędzmi na ich wykonanie.

— Przy każdym zadaniu powinno być jasno określone, skąd wezmą się na to środki. Dobrze, że agencja może pobierać opłaty za wykonywane towary i usługi, bo zwrócą się koszty ich produkcji. Dobrym pomysłem jest umożliwienie jej współpracy z prywatnymi podmiotami, choć lepiej byłoby określić, czy ma to być w ramach ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym — podkreśla ekspert PKPP.

— Wiele wskazuje na to, że jak co roku agencja będzie dostawać za mało pieniędzy — przewiduje Marcin Kaszuba.

Projekt miał być gotowy w grudniu 2005 r. Rząd powinien się z nim pospieszyć.

— Z niepokojem obserwujemy, że prace się przedłużają. Platforma rozważa złożenie projektu poselskiego ustawy o agencji — komentuje Adam Szejnfeld.

PO chce jednak zapisać w ustawie, że przejęcie pracowników PAIIZ i weh będzie tylko warunkowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Superagencja zadba o wszystko