Superlobby ma pilnować interesów w Brukseli

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 06-07-2006, 00:00

Jeszcze w tym roku może ruszyć konfederacja skupiająca organizacje polskiego sektora spożywczego. I zadbać o jego interesy w UE.

Polski przemysł spożywczy, ze sprzedażą znacznie przekraczającą 100 mld zł rocznie, znalazł się wśród największych w UE. Mimo to przedstawiciele branży narzekają, że jego interesy są nadal słabo w Unii reprezentowane. Wkrótce ma się to zmienić.

Zrzeszenie zrzeszeń

Działająca od 2002 r. przy resorcie rolnictwa Rada Gospodarki Żywnościowej (RGŻ), złożona z przedstawicieli branżowych organizacji pozarządowych sektora rolno-spożywczego, ma zbudować nowe superlobby sektora żywnościowego z biurami w Warszawie oraz Brukseli.

— W lipcu na forum rady chcemy rozpocząć dyskusję o stworzeniu wspólnej reprezentacji polskich organizacji branżowych sektora żywnościowego, która będzie się zajmować lobbingiem w Unii Europejskiej — mówi Andrzej Kuczyński, sekretarz RGŻ.

W grę wchodzi powołanie konfederacji lub zrzeszenia organizacji z różnych branż sektora żywnościowego. Jego podstawą mają być podmioty współpracujące w RGŻ. W ciągu czterech lat działania rada powiększyła się z 23 do 52 organizacji, które reprezentują wszystkie ważne działy produkcji rolno-spożywczej.

Andrzej Kuczyński twierdzi, że nowe lobby dzięki osobowości prawnej skorzysta z unijnych funduszy na promocję i lobbing. Miałoby stałe przedstawicielstwo w Brukseli, ale ze względu na koszty główne biuro znajdowałoby się w Warszawie.

Jego zdaniem, jest szansa na powołanie konfederacji jeszcze w tym roku.

Chętnych nie brakuje

— Rzeczywiście, działania lobbingowe, podejmowane dziś w Brukseli przez różne polskie organizacje i zrzeszenia, są nieskoordynowane — ocenia Leszek Kawski, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa (KRD).

KRD, podobnie jak wiele innych polskich organizacji, jest członkiem paneuropejskiego branżowego lobby drobiarskiego. Rozważa jednak wejście do planowanej konfederacji. Wcześniej KRD już zastanawiała się nad zorganizowaniem wraz ze związkiem Polskie Mięso biura w Brukseli.

— Jeśli koszty uczestnictwa w tym przedsięwzięciu będą rozsądne, to chętnie do niego przystąpimy. Przydałaby się Polsce silna reprezentacja całej branży spożywczej — przyznaje Jerzy Safader, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb.

— Poprzemy każdą inicjatywę, dzięki której wspólne interesy polskiego przemysłu spożywczego w Unii będą lepiej reprezentowane. Dobrym przykładem zorganizowanej i skutecznej promocji oraz lobbingu są Niemcy — mówi Marek Przeździak, sekretarz stowarzyszenia Polbisco reprezentującego firmy cukiernicze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu