Surowce: rosnące ryzyko

Anna Borys
opublikowano: 31-03-2008, 00:00

Na giełdach duża zmienność. Na rynku surowców — hossa. Jak długo jeszcze?

Food3, Natural Profits, a może Cappuccino — instytucje finansowe kuszą klientów nowymi możliwościami pomnażania oszczędności. Inwestować można w drzewa kakaowców na Wybrzeżu Kości Słoniowej, w szyby naftowe w Arabii Saudyjskiej czy w kopalnie złota w Afryce Południowej. Magia surowców działa. Produkty oparte na nich przyciągają nowych klientów jak magnes. Nic dziwnego. Złoto dało zarobić w ubiegłym roku 39 proc., ropa naftowa — 65 proc., a pszenica — aż 99 proc.

W ostatnich miesiącach krajowi inwestorzy przekonali się na własnej skórze, że wzrosty nie trwają wiecznie. Ile potrwa jeszcze hossa surowcowa? Analitycy są podzieleni. W najbliższych miesiącach większego zagrożenia jednak nie widzą. Inwestorzy chętnie inwestują w surowce kapitał, który wycofali z rynku akcji. Dopóki indeksy giełdowe się wahają, inwestorzy będą zapewne dalej wybierać stabilniejsze złoto czy ropę naftową. Niektórzy analitycy ostrzegają jednak, że gdy burza w USA ucichnie, inwestorzy przerzucą się na papiery z Wall Street.

Potwierdzają to analitycy Bespoke Investment Group. Na podstawie prognoz zebranych przez agencję Bloomberg ostrzegają, że boom na rynku surowców może się skończyć. Ich zdaniem, na koniec 2008 r. większość surowców będzie tańsza niż na początku. Najbardziej w tym roku stracą ołów (-33 proc.), pszenica (-29 proc.) czy złoto (-15 proc.). Nawet jeśli te pesymistyczne prognozy się nie sprawdzą, decydując się na kilkuletnią inwestycję w surowce, trzeba się liczyć, że ceny produktów będą mocno się wahać. A to oznacza, że ryzyko takich inwestycji jest bardzo wysokie. Niektórzy analitycy przestrzegają, że w przypadku surowców, których ceny wzrosły najbardziej, ryzyko jest już wyższe niż w przypadku akcji.

Na co postawić – złoto, zboża, czy ropę naftową?

ZŁOTO

Inwestorzy najchętniej kupują złoto, gdy rośnie ryzyko na rynkach akcji. Z taką sytuacją mamy do czynienia od połowy zeszłego roku. Rynki akcji szaleją, zatem gracze w poszukiwaniu bezpiecznej przystani wykupują metale szlachetne. Nie dziwi zatem, że w 2007 r. cena tego kruszcu skoczyła o 39 proc. Dla porównania w 2006 r. złoto wzrosło o 22,95 proc., a rok wcześniej o 18,02 proc. Warto także zauważyć, że kurs metalu jest ujemnie skorelowany z wartością amerykańskiego dolara. Oznacza to, że gdy dolar traci, złoto drożeje. Inwestorzy kupują złoto, żeby ich kapitał nie tracił na wartości w stosunku do innych walut. Lokowanie w szlachetne kruszce skutecznie przeciwdziała tej deprecjacji.

PSZENICA

Pszenica w 2007 r. drożała najszybciej — aż 99 proc. Inne zboża także wystrzeliły. Soja zyskała 72 proc. Tuż za nią uplasował się ryż (wzrost o 60 proc.). Najwolniej drożała kukurydza (23 proc.). W poprzednich latach ceny pszenicy rosły o 48 proc. (w 2006 r.) i 10 proc. (w 2005 r.). Duży wzrost cen ma związek z rosnącą populacją na ziemi i zmieniającymi się gustami. Dobrym przykładem jest czekolada, która bije ostatnio rekordy popularności w Indiach. To drastycznie winduje zapotrzebowanie na kakao. Trzeba jednak pamiętać, że drzewo kakaowca rośnie przez 7 lat. Zatem w najbliższych latach cena czekolady może rosnąć z powodu wzmożonego zapotrzebowania na ten słodki afrodyzjak.

ROPA NAFTOWA

W ostatnich miesiącach ceny ropy naftowej biły rekordy co kilka dni. Przebiliśmy psychologiczne 100 USD za baryłkę. Wielu analityków twierdzi, że cena tzw. czarnego złota będzie jeszcze rosła. Tylko w 2007 r. kurs surowca skoczył o 65 proc. Rok wcześniej — 0,01 proc., a w 2005 r. — 40 proc. Duża zmienność odzwierciedla ryzyko związane z podażą. Większość złóż jest na Bliskim Wschodzie i w Rosji. Duża niestabilność geopolityczna tych regionów wywołuje nerwowość inwestorów. Do tego dochodzi dynamiczny wzrost gospodarczy w Chinach, które mają energochłonną gospodarkę. Groźba recesji w USA chłodzi jednak popyt na ropę. Nie zmienia to faktu, że na rynku nadal przeważają kupujący.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Surowce: rosnące ryzyko