Utrzymanie wyników z 2008 r. będzie dużym sukcesem. Priorytetem jest przeprowadzka fabryki..
Suwary, pabianicki producent opakowań z tworzyw sztucznych i trójkątów ostrzegawczych, miały po czterech kwartałach 2008 r. 3,77 mln zł zysku netto (wzrost o 12,87 proc. r/r) przy przychodach na poziomie 56,63 mln zł (wzrost o 12,09 proc.). Zysk operacyjny wzrósł do 5,17 mln zł z 4,48 mln zł.
— Na razie jesteśmy zadowoleni z wyników. Utrzymaliśmy tendencję wzrostową. To efekt kosmetycznej reorganizacji firmy i poprawy logistyki — tłumaczy Iwona Menes-Malinowska, prezes Suwar.
Na wyniki bezpośrednio wpływają ceny ropy naftowej, tworzyw sztucznych i kursy walut w tym przede wszystkim euro. Dla firmy zwykle najlepszy jest przełom trzeciego i czwartego kwartału. Według szefowej spółki, tym razem dobry był również grudzień. W IV kwartale firma miała 12,63 mln zł przychodów (wzrost o 7,2 proc. wobec IV kwartału 2007 r.) i 1,44 mln zł zysku netto (wzrost o 256 proc.).
— Utrzymanie wyników za 2008 r. w tym roku będzie sukcesem — uważa Iwona Menes-Malinowska.
Obawia się o skutki globalnego kryzysu finansowego.
— Zwracamy uwagę na koszty i płynność. Ich kontrola jest bardzo ważna. Jesteśmy czujni i będziemy mogli wiele przewidzieć — zapewnia szefowa firmy.
Nie opublikuje oficjalnej prognozy. Szykuje się natomiast do zakupu działki pod nowy zakład.
— Chcemy przenieść fabrykę na nowy teren. Obecnie analizujemy kilka lokalizacji. Ceny za nieruchomości są skrajnie różne — dodaje Iwona Menes-Malinowska.
Wkrótce rada nadzorcza spółki ma przyjąć zweryfikowaną pięcioletnią strategię Suwar. Prezes Suwar liczy, że będzie ona zaakceptowana na najbliższym posiedzeniu. Oprócz przeniesienia fabryki priorytetem jest również zakup nowych maszyn.