Europejski Bank Centralny nieoczekiwanie obniżył stopy procentowe o 50 punktów bazowych. Wcześniej, tuż przed otwarciem amerykańskich giełd po czterodniowej przerwie, identyczną decyzję podjął bank centralny USA – Fed. Prawdopodobne jest, że i Bank Anglii obniży stopy. Ekonomiści są zgodni: takich decyzji należało się spodziewać.
Wszystko wskazuje na to, że obniżki w USA i Europie są skutkiem porozumienia władz monetarnych obu banków. Inicjatywa leżałą zapewne po stronie Alana Greenspana, szefa Fed.
- W przeciwieństwie do wielu analogicznych gremiów na świecie Komitet Otwartego Rynku Fed, odpowiedzialny za politykę monetarną, troszczy się o stabilność gospodarki USA, jej wzrost, oraz sytuację na rynkach finansowych – uważa Mirosław Gronicki, główny ekonomista BIG BG.
Jego zdaniem Fed chciał jednak przed wszystkim wspomóc inwestorów, którzy po raz pierwszy od ubiegłego poniedziałku grają na Wall Street.
- Redukcja stóp oznacza niższą cenę pieniądza i dłuższą perspektywę czasową inwestycji. Fed chce zachęcić wszystkich do nie wyzbywania się akcji – uważa Mirosław Gronicki.
Z drugiej strony decyzja o obniżeniu stóp może mieć pozytywny wpływ na amerykańską gospodarkę. Przed atakami terrorystycznymi wielu analityków mówiło o zbliżającej się perspektywie odbicia w USA. Później jednak wycofywano się z tych prognoz, w związku z atakami właśnie.
- Trzeba pamiętać, że Manhattan, który nie działał niemal przez tydzień, wytwarza 6 proc. PKB w USA. Dodatkowo poważnie ucierpią przewoźnicy lotniczy i firmy ubezpieczeniowe. Tu w krótkim okresie redukcja stóp może nie pomóc – twierdzi ekonomista BIG BG.
Jego zdaniem prawdopodobne jest, że Stany Zjednoczone w czwartym kwartale 2001 r. odnotują ujemną dynamikę PKB.
- Czy będzie recesja wciąż trudno powiedzieć. Nie wiemy bowiem, czy gospodarka odbije na początku 2002 r., czy też ujemna dynamika utrzyma się przez dwa kolejne kwartały – dodaje Mirosław Gronicki.
Decyzja ECB była logicznym następstwem ruchu Fed. Wszystko wskazuje na to, że i Bank Anglii w najbliższym czasie obniży stopy, włączając się w zainicjowany przez Amerykanów ruch, mający na celu stabilizowanie światowej gospodarki. Jednoczesne obniżenie stóp w USA i Europie oznacza bowiem, że wspólne relacje monetarne między kontynentami pozostają bez zmian. Jednak niższy ogólny poziom stóp procentowych ma pozytywnie wpłynąć na inwestorów giełdowych. Ekonomiści w Fed i ECB liczą także zapewne, że uda im się choć trochę pobudzić popyt, co pozwoli gospodarkom na odbicie pomimo zeszłotygodniowych wydarzeń.
Wiktor Krzyżanowski, [email protected]