Mimo prognozy analityków, oczekujących spokojnego przebiegu ostatniej przed świętami sesji w Stanach Zjednoczonych, ta okazała się dosyć interesująca i obfitowała, głównie w pierwszej połowie, w nagłe zwroty. To wszystko za sprawą wyczekiwania na piątkową prezentację danych o kondycji rynku pracy. Preludium, czyli czwartkowy odczyt liczby tzw. nowych bezrobotnych, nie napawał zbytnim optymizmem. Ich liczba wzrosła o 3,5 proc., więcej niż zakładały szacunki ekonomistów. Na szczęście, nieznacznie obniżyła się liczba bezrobotnych kontynuujących pobieranie zasiłku.
Pewną nerwowość rynku wzbudza też zbliżający się dużymi krokami sezon prezentacji raportów kwartalnych. W gronie największych blue chipów zaraz po świętach rozpocznie go tradycyjnie koncern aluminiowy Alcoa. Zaprezentowane jednak w czwartek rezultaty Micron Technology, jednego z największych producentów mikroprocesorów lekko mówiąc „rozczarowały”.
Mimo tych nieco niesprzyjających czynników, inwestorzy nie poddali się złym myślom i podbijali wyceny akcji.