Światowa moda Polski się nie ima

Michał Olszewski
opublikowano: 2006-09-22 00:00

Firmy sprowadzające i sprzedające jednoślady notują co roku kolejne rekordy sprzedaży. Dlaczego? Decydują względy praktyczne i prestiżowe.

Klient polskiego salonu motocyklowego to osoba w wieku około 35-45 lat, dobrze sytuowana, która po zdobyciu podstawowych dóbr, takich jak dom i samochód, decyduje się na spełnienie swoich marzeń. W 2002 r. po raz pierwszy od 1993 r. wzrosła liczba zarejestrowanych motocykli i skuterów. Wzrost popularności motocykli wynika z kilku czynników. Pierwszym jest chęć spędzania wolnego czasu w siodełku motocykla. Na korzyść motocykli i skuterów przemawia także wzrost natężenia ruchu w wielkich miastach. Ponadto obecnie zakup motocykla jest oznaką wysokiego statusu właściciela. Dotyczy to oczywiście jedynie najdroższych i prestiżowych marek, których zakup, podobnie jak dzieł sztuki, można traktować na zasadzie inwestycji.

Młodość i moda

Polski rynek motocykli jest wciąż w fazie rozwoju. W porównaniu z rynkami Europy Zachodniej, które podlegają typowym wahaniom koniunkturalnym, w Polsce występuje stabilna tendencja wzrostowa. Nasz rynek nie kopiuje także z Europy Zachodniej wzorców popularności poszczególnych typów motocykli. Światową modą są ostatnio maszyny typu naked (bez osłon). W Polsce natomiast wciąż panuje moda na motocykle typu chopper i cruiser. Wolumen sprzedaży podnoszą również maszyny sportowe oraz skutery.

Większość nowych jednośladów sprzedanych w latach 1998-2006 stanowią pojazdy o pojemności poniżej 50 cm sześc., a więc motorowery i skutery. Z racji niskich cen i przepisów dotyczących kierowania nimi właśnie te pojazdy są najłatwiej dostępne dla młodych ludzi.

Z szacowaniem wartości motocykla spotykamy się najczęściej przy zakupie, sprzedaży lub ubezpieczaniu pojazdu używanego. Szacowanie to nie jest łatwe. Wpływ na cenę mają m.in.: sytuacja i tendencje na rynku, ogólny stan pojazdu, rzeczywisty przebieg, wartość wyposażenia ponadstandardowego.

Model garażowy

Problem wyceny jest dosyć poważny, ponieważ oferowane na rynku polskim jednoślady pochodzą głównie z importu prywatnego. Pozostawiający wiele do życzenia stan techniczny sprowadzanych i oferowanych na giełdzie motocykli powoduje olbrzymie różnice cenowe w przypadku tego samego modelu i typu motocykla, zakupionego u generalnego importera danej marki.

Problem tkwi w tym, iż motocykle powypadkowe są często chałupniczymi metodami doprowadzane do stanu uważanego za dobry i trafiają na rynek z dokumentami świadczącymi o tym, że są w pełni sprawne. Nie brak jednak chętnych do podjęcia ryzyka związanego z kupnem takiego pojazdu. Motocykl postrzegany jest jako tani i ekonomiczny środek lokomocji. Ta reguła sprawdza się jedynie w przypadku małych jednośladów (motorowerów, skuterów) i motocykli klasy średniej. Trzeba zaznaczyć, że zarówno części zamienne, jak i eksploatacja są stosunkowo drogie, podobnie jak czynności serwisowe. Dobrym tego przykładem mogą być opony motocyklowe, które przewyższają ceną samochodowe, a nierzadko wytrzymują zaledwie jeden sezon.

Konkurs popularności

W 2004 r. nastąpił gwałtowny spadek importu jednośladów. Można to wytłumaczyć zmianami w przepisach dotyczących sprowadzania motocykli oraz ostrożnością związaną z perspektywą przystąpienia Polski do UE. Natomiast największy od kilku lat import będzie miał miejsce prawdopodobnie w 2006 r. Do sierpnia sprowadzono już ponad 74 tys. jednośladów. Duża ich część to skutery i motorowery, przeważnie z Chin, Tajwanu oraz Korei.

Oczywiście nie brakuje chętnych do importu jednośladów z Włoch, Niemiec, Hiszpanii, Francji czy Holandii. Po przystąpieniu Polski do UE sprowadzanie z tych krajów nie wiąże się bowiem z koniecznością wnoszenia opłat, takich jak akcyza, cło czy podatek VAT. Jednakże porównując polski rynek z europejskim nie można dopatrzeć się żadnej analogii, a wszelkie trendy światowe są mało zauważalne na naszym rynku, dotyczy to zwłaszcza upodobań oraz ogólnych tendencji charakteryzujących sprzedaż.

Zauważalne jest ciągłe zainteresowanie jednośladami, co odzwierciedlają dane sprzedażowe nowych motocykli oraz import jednośladów do Polski. Wszystko wskazuje na to, że rok 2006 będzie rekordowy pod względem liczby sprowadzonych oraz sprzedanych nowych motocykli. Na wzrost sprzedaży będzie miało wpływ m.in. obniżenie przez importerów cen nowych jednośladów. Zwiększona podaż prawdopodobnie spowoduje dalsze obniżki cen na rynku motocykli używanych.

Wraz ze wzrostem importu rośnie również świadomość klientów, którzy zamierzają dokonać zakupu jednośladu. Coraz rzadziej kupujemy motocykle sprowadzane o nieudokumentowanej historii. Pewność zakupu i wiarygodna informacja o pochodzeniu jednośladu odgrywają coraz większą rolę, wiąże się to jednak z wyższą ceną wymarzonego pojazdu.

Michał Olszewski

analityk EurotaxGlass’s