Światowe rynki dążą do odzyskania stabilności

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2001-09-27 00:00

Światowe rynki dążą do odzyskania stabilności

Środowa sesja w Tokio zakończyła się niewielką zniżką (-0,54 proc.). Najważniejszym czynnikiem kształtującym obecną koniunkturę na tym rynku jest wysoki poziom złych kredytów gnębiący japoński sektor bankowy. Inwestorzy obawiają się, że niski poziom cen akcji może utrudnić proces “czyszczenia” portfeli banków. Wagę tego zjawiska podkreślają szczególnie analitycy.

— Bez zdecydowanych działań w tym kierunku jest wielce prawdopodobne, że Nikkei pozostanie przez dłuższy czas poniżej 10 tys. punktów — ocenia Hiroshi Sato z Cosmo Securities.

Inne giełdy regionu zanotowały natomiast zwyżki dzięki poprawie koniunktury w USA.

Wczorajsze notowania w Europie zaczęły się bez większych zmian. W centrum uwagi inwestorów znalazły się spółki sektorów paliwowego i technologicznego. Indeks tych drugich wystartował z 1,1-proc. przeceną. Taniały zwłaszcza akcje producentów półprzewodników. Inwestorzy sprzedawali też walory koncernów naftowych w obliczu wiedeńskiego spotkania przedstawicieli organizacji eksporterów ropy OPEC.

W trakcie popołudniowej części notowań europejskie indeksy odrobiły jednak wcześniejsze straty i na giełdach zaczęły rosnąć ceny akcji. Znacząco wzrosły kursy walorów koncernów chemicznych — BASF i Bayera. Odreagowywały także koncerny paliwowe Najsilniejszym rynkiem był Frankfurt, gdzie indeks DAX zwyżkował 4 proc. m.in. dzięki Siemensowi. Akcje koncernu rosły, po tym jak należący do niego Infineon oznajmił, że nie potrzebuje dodatkowego finansowania ze strony spółki matki.

Tymczasem w Londynie gwałtowne odbicie zanotowały walory firmy wydawniczej Emap. Spadek dynamiki rozwoju rynku reklamy na skutek spowolnienia gospodarczego załamał kurs akcji firmy, który w ostatnich tygodniach zniżkował aż o 30 proc. Gorzej radziła sobie grupa zajmująca się badaniem kosmosu — Smiths. To skutek doniesień o spadku zysku brutto i ostrzeżeń, że wyniki z działalności w branży lotnictwa cywilnego spadną o 20 proc.

Inwestorzy operujący na Starym Kontynencie poczuli się jeszcze pewniej, gdy na rynku pojawiły się prognozy mówiące o udanym starcie notowań na giełdach amerykańskich, gdzie od początku tygodnia indeksy notują zdecydowane odbicie. Te przypuszczenia szybko się potwierdziły. Nasdaq zwyżkował 0,87 proc., natomiast DJ 0,3 proc. Nad rynkiem nieustannie ciąży niepewność co do kondycji gospodarki oraz konsekwencji ataków terrorystycznych.