Święta usypiają inwestorów

Urszula Stosio
opublikowano: 2001-12-14 00:00

W czwartek na rynku papierów skarbowych panował marazm. Rano doszło wprawdzie do wyprzedaży polskich obligacji, jednak obroty były niskie, a aktywni byli praktycznie tylko inwestorzy krajowi. Sprzedaż papierów mogła być wynikiem szacunków MF dotyczących zwiększenia podaży papierów skarbowych w pierwszym kwartale 2002 roku, ze względu na niższe niż się spodziewano przychody z prywatyzacji w tym roku. Dodatkowa emisja może doprowadzić do wzrostu stóp procentowych. Na koniec dnia rentowność obligacji dwuletnich (OK1203) wynosiła 10,30 proc., pięcioletnich (PS1106) 10,16 proc., a 10-letnich (DS1110) 9,09 proc.

NBP na przetargu obligacji, uzyskanych z konwersji długu Skarbu Państwa wobec banku centralnego, sprzedał papiery o wartości 125 mln zł z oferty 300 mln zł. Bank centralny oferował obligacje o oprocentowaniu 10 proc. i terminie zapadalności 22 kwietnia 2003 r. Popyt wyniósł 271 mln zł. Rentowność przy średniej cenie ukształtowała się na poziomie 10,812 proc.

Wydaje się, że do końca roku nic ciekawego już się nie wydarzy. Pod koniec roku zazwyczaj spada aktywność inwestorów. Wprawdzie w przyszłym tygodniu spotyka się RPP, jednak praktycznie nikt nie oczekuje redukcji stóp. Wczoraj Cezary Józefiak z RPP stwierdził, że Polska nie jest także zagrożona spadkiem popytu wewnętrznego i nie ma sensu krótkoterminowe pobudzanie popytu drogą obniżania stóp. Jego zdaniem obniżki są konieczne, ale tylko wówczas, gdy następuje redukcja podatków i zaostrzenie polityki fiskalnej.

Dane o inflacji, które ukażą się w poniedziałek, nie powinny znacząco zachwiać rynkiem, chyba że wskaźnik ten będzie znacząco odbiegał od oczekiwań rynkowych, które średnio wynoszą 3,8 proc.