Swissmed w rękach spekulantów

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 22-10-2004, 00:00

Kurs akcji Swissmedu, pierwszego szpitala na warszawskiej giełdzie, spadł wczoraj o kolejne 16,2 proc. do 3,62 zł i jest coraz bliżej ceny z debiutu. W premierze za akcję spółki płacono 3,12 zł. Notowania nowicjusza zdominowali gracze nastawieni na szybki zysk. Spółka będzie musiała się starać, aby nie przylgnęła do niej łatka obiektu spekulacji. Najlepszym sposobem na przyciągnięcie stabilnych inwestorów jest poprawa wyników.

Podobnie jak w przypadku Capital Partners, kurs Swissmedu wzrósł w debiucie o ponad 100 proc., a następnie spadał w kolejnych dniach. Nie tylko to łączy obie spółki. Capital Partners jest obligatariuszem gdańskiego szpitala. Doradzał również przy jego ofercie publicznej. Dodatkowo są to bardzo małe firmy, chociażby pod względem przychodów. Symboliczny freefloat i niska cena nominalna wręcz kusi do gwałtownych zmian kursu. To wymarzone warunki do spekulacji, która jest elementem gry giełdowej. Gorzej jednak, gdy przyciąga drobnych graczy, liczących na szybki zysk, zwykle kończą z ogromnymi stratami.

Szpitalowi udało się sprzedać tylko niewielką część z planowanej emisji. W porównaniu z gigantycznymi nadsubkrypcjami w innych ofertach można to uznać nawet za porażkę. Wydaje się jednak, że szpital powinien mieć szansę przekonania inwestorów, że ten rodzaj działalności może im zapewnić stopę zwrotu. Dotychczasowe dokonania spółki (budowa szpitala i sieć przychodni) oraz jej strategia rozwoju również przemawiają za Swissmedem. Wątpliwości budzi jednak wczesny etap rozwoju służby zdrowia w Polsce. Spółka musi nadal ponosić ogromne nakłady inwestycyjne i w znacznym stopniu finansuje się długiem. Jej wyniki są dalekie od oczekiwań inwestorów.

W obecnej chwili wydaje się, że Swissmed jest na zbyt wczesnym etapie rozwoju, aby być emitentem giełdowym. Mimo to już znalazł chętnych do powtórzenia jej drogi. Kandydatem do sięgnięcia po kapitał z rynku jest także Enel-Med. To sprawia, że Swissmed musi udźwignąć brzemię budowy opinii całej branży. Jeśli zawiedzie (odpukać!), zamknie na długo drogę na GPW innym firmom działającym na bardzo trudnym, acz perspektywicznym rynku usług zdrowotnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Swissmed w rękach spekulantów